Strona główna | ZPRP | ‘Józek’ pewien awansu Polaków do ME

‘Józek’ pewien awansu Polaków do ME

 

– To są długie eliminacje i niespodzianki się zdarzają. Niemniej jednak nie mam żadnych obaw o nasz awans do finałów ME w Serbii – mówi w wywiadzie dla PS rozgrywający reprezentacji Polski – Mariusz Jurasik. Niedzielny, wyjazdowy  remis biało-czerwonych z Portugalią zaskoczył wielu fanów szczypiorniaka, nie tylko w Polsce.

Mariusz Jurasik podczas styczniowych ME w Austrii /Fot. Marek Biczyk

Dlaczego w meczu z Portugalią, do ostatnich sekund, wszyscy musieliśmy drżeć o wynik?

Nasza gra nie wyglądała źle, tylko ta fatalna skuteczność… Zmarnowaliśmy chyba 10 albo 11 sytuacji sam na sam. Poza tym w pierwszej połowie zbyt miękko zagraliśmy w obronie. Na szczęście po przerwie było z tym już znacznie lepiej, dlatego drugą połowę wygraliśmy 15:10. Wystarczyło to do remisu. Tylko albo aż do remisu.

Przez kilka dni trenował pan razem z Robertem Orzechowskim. Mówi się, że to nasza nadzieja na prawym skrzydle. Co pan o nim sądzi?

Jest dobry motorycznie, szybki, z dobrą ręką do rzucania. Warunki fizyczne do gry na skrzydle też ma odpowiednie. Podczas zgrupowania o nic mnie nie pytał, ale sam mu podpowiedziałem parę rzeczy, np. żeby nie zakładał przed akcją jak będzie rzucał, tylko patrzył, co robi bramkarz i dopiero wtedy wybierał rozwiązanie. Bo na przykład z Ukraińcami miał czystą sytuację, ale postanowił wcześniej, że rzuci między nogami bramkarza. Tymczasem golkiper nie odsunął nogi i zamiast gola dla nas rywale mogli wyprowadzić kontrę. Mam nadzieję, że wskazówki mu pomogą, chociaż chłopak ma problem podobny do mojego, bo w klubie jest rozgrywającym i nie ćwiczy na co dzień zachowań typowych dla skrzydłowego.

Można mieć jakieś obawy o awans do ME?

Ja nie mam żadnych. Na pewno awansujemy i remis z Portugalią nam nie przeszkodzi.

A czego potrzebuje reprezentacja Polski, żeby dobrze się zaprezentować na styczniowych mistrzostwach świata w Szwecji?

Koniecznie musimy poprawić skuteczność, bo jeśli będziemy tak pudłować jak z Portugalczykami, to Szwedzi, Chorwaci czy Francuzi nas zmiotą. Trzeba też jeszcze dopracować grę obronną.

Zdążycie?

Musimy. Nie mamy innego wyjścia.

Cały wywiad znajdą Państwo w dzisiejszym Przeglądzie Sportowym.