Strona główna | ZPRP | 11 bramek Karola Bieleckiego !!!

11 bramek Karola Bieleckiego !!!

 

Karol Bielecki zdobył 11 bramek dla Rhein-Neckar Loewen w meczu drugiej kolejki Bundesligi przeciwko Frisch Auf Goeppingen. Było to pierwsze oficjalne spotkanie reprezentanta Polski od 11 czerwca, kiedy podczas towarzyskiego meczu przeciw Chorwacji doznał niezwykle groźnego urazu lewego oka. Lwy pokonały niedawnych pogromców HSV Hamburg w stosunku 28:26 i z dwoma zwycięstwami na koncie otwierają ligową tabelę.    

Aż 10000 kibiców wiwatowało na cześć Polaka już po 43 sekundach, kiedy to zdobył pierwszą bramkę spotkania. W pierwszej połowie dołożył jeszcze cztery trafienia, a po przerwie kolejne pięć. Złożyło się to w sumie na 11 goli, a Karol był najlepszym zawodnikiem na boisku. Popularne „Lwy” prowadziły w zasadzie przez cały mecz, a kiedy tylko rywalom udało się zniwelować dzielący obie ekipy dystans bramkowy, Karol w swoim stylu, a więc potężnymi bombami z dystansu, rozwiewał ich nadzieje.

 

W barwach klubu z Mannheim występują także bramkarz Sławomir Szmal (obronił 3 rzuty karne) oraz rozgrywający Grzegorz Tkaczyk. W pierwszej kolejce to Tkaczyk, który również powrócił do gry po długiej przerwie spowodowanej urazem, zaprezentował wyśmienitą dyspozycję zdobywając 8 goli, a Bielecki pełnił funkcję zawodnika rezerwowego. Teraz, zgodnie z tym co zapowiadał popularny „Młody” role się odwróciły. Polscy kibice mogą się więc cieszyć ze świetnej formy obu rozgrywających. Bramkarzem drużyny z Goeppingen jest z kolei Adam Weiner.

Pełne uznania dla Karola są też niemieckie media, oraz oczywiście jego koledzy z boiska:

"Zachwycający Bielecki wykuł zwycięstwo w derbach Badenii-Wirtembergii" – napisał "Kicker".

"Niewiarygodny, fenomenalny, zachwycił kolegów i kibiców" – informuje portal internetowy sport1.de.

"Ostatnie dziesięć minut było dla nas bardzo trudne. Przeżyliśmy tylko dzięki temu, że mieliśmy Karola" – ocenił menadżer "Lwów" Thorsten Storm.

"Karol trafiał nie tylko najczęściej, ale i w decydujących momentach, gdy rywal się zbliżał" – podkreślił Sławomir Szmal.

"Wielkie słowa uznania i olbrzymi szacunek dla Karola. Czapki z głów. Z uwagi na jego popisową grę łatwiej mi zaakceptować porażkę" – podsumował trener Frisch Auf Goeppingen Velimir Petković.