Strona główna | ZPRP | Z respektem dla Polek

Z respektem dla Polek

 

W pierwszym etapie eliminacji do MŚ 2011 kobiet w Brazylii, reprezentacja Polski zmierzy się Wielką Brytanią, Cyprem, Austrią oraz Słowacją. Dla podopiecznych Kima Rasmussena najgroźniejszymi przeciwnikami wydają się być dwa ostatnie zespoły. Media za naszą południową granicą jednoznacznie oceniły, iż zeszłotygodniowe losowanie nie było dla Słowacji szczęśliwe. Słowacki selekcjoner Štefan Katušák uważa, że to Polki mają największe szanse na awans do fazy play-off eliminacji.

 

Czy Polki ponownie pozostawią Słowaczki w tyle? /Fot. Radosław Cięciel

– Będzie to trudna grupa. Nie twierdzę, że w innych również nie spotkały się wyrównane zespoły. Jednak jasne jest, iż to nasza grupa jest najcięższa. Do rozstrzygnięć dojdzie pomiędzy trzema drużynami – Austrią, Polską oraz Slowacją. Największym faworytem turnieju będzie polska ekipa. W minionych kwalifikacjach wygraliśmy z nią u siebie, a na wyjeździe doznaliśmy porażki różnicą jednej bramki. Z młodą drużyną pracuję już od kilku lat i według mnie jej siła rośnie. Potencjał Austrii będzie zależał od tego, ile zagranicznych piłkarek ręcznych z Hypo Niederösterreich uzyska prawo gry w reprezentacji tego kraju – powiedział Štefan Katušák.

Słowacki trener chce, aby na zorganizowanie turnieju kwalifikacyjnego zdecydował się Cypr. Jeśli działacze z Wyspy Afrodyty zrezygnują z tego przywileju, wówczas prawo to przypadnie Polsce. Katušák właśnie tego się obawia. Zdaje sobie on bowiem sprawę, iż w takiej sytuacji reprezentacja naszego kraju mogłaby liczyć na żywiołowy doping kibiców zgromadzonych na trybunach.

Również Austriaczki nie spodziewają się łatwej przeprawy w eliminacjach. Według nich reprezentacja Polski będzie jednym z głównych kandydatów do awansu do kolejnej rundy kwalifikacji.

– Czeka nad niezwykle trudne zadanie oraz wielkie wyzwanie. Jednak mamy nadzieję na dobrą grę, gdyż tylko w taki sposób możemy patrzeć do przodu oraz dalej się rozwijać. Jednak i tym razem mieliśmy pecha w losowaniu, a to z powodu rozstawienia. Trafiliśmy więc do najmocniejszej grupy, ale stawimy czoła temu wyzwaniu – stwierdził selekcjoner Austrii, Herbert Müller.

– Jest to najtrudniejsza grupa do jakiej mogliśmy się dostać. Zarówno Słowacja jak i Polska to ekipy w naszym zasięgu, choć w chwili obecnej nieco nas przewyższają. Nie będziemy się zaliczać do faworytów turnieju kwalifikacyjnego – wyraził swoją opinię menedżer austriackiej drużyny narodowej, Bernd Rabenseifner.

Źródło: Sportowe Fakty