Strona główna | ZPRP | Liczy się tempo gry i zrozumienie

Liczy się tempo gry i zrozumienie

 

Nie chcę oceniać trenera. Widzę, że się stara. Szuka pomocy, chce się nauczyć języka. Wizje są realne, świetne, wspaniałe, ale najważniejszą sprawą jest zrozumienie na boisku – powiedziała zawodniczka Borussii Dortmund Dagmara Kowalska po pierwszym treningu kadry prowadzonej przez nowo wybranego trenera Kima Rasmussena.

Jakie są pani pierwsze przemyślenia dotyczące nowej kadry i jej trenera?

– Jeszcze nie wszystkie sprawy związane z moim powrotem do kadry zostały ustalone. Bardzo zależy mi, aby Związek porozumiał się z moim klubem. Pojawia się problem terminów. Dokładnie w tym samym czasie co preelimnacje do mistrzostw świata mój klub będzie rozgrywał mecze ligowe. Na razie przyjechałem, aby powiedzieć, że zgłaszam swoją gotowość do gry w reprezentacji. Na ten moment deklaruję akces tylko do grudnia. Przyjechałem na rozmowy i zaznaczyć, że jestem gotowa do pomocy. Jeżeli mnie widzi trener w zespole, owszem mogę pomóc. Oczywiście na ile pozwoli mi zdrowie. Patrzę realistycznie. Dlatego daleka jestem od hurraoptymizmu. Nie chcę oceniać trenera. Widzę, że się stara. Szuka pomocy, chce się nauczyć języka. Wizje są realne, świetne, wspaniałe, ale najważniejszą sprawą jest zrozumienie na boisku. Tempo gry jest istotne. Można wymyślić różne zagrywki, krzyżówki z piłką lub bez piłki, ale tempo i zrumienienie liczą się najbardziej. Niekiedy powinniśmy sobie mrugnąć oczkiem i wszystko powinno być dla nas wiadome. Nie wiem czy czas pozwoli, abyśmy zdążyli z przygotowaniami.


Fot. Archiwum ZPRP

Czego oczekuje pani od Związku?
– Wydaje mi się, że dobrze by się stało, gdyby ktoś ze Związku przyjechał do klubu. Wówczas jest duża szansa, że wspólnie zostaną ustalone najlepsze dla obu stron rozwiązania. Czy na przykład po meczu będzie podstawiony samochód czy samolot? Borussia jest teraz dla mnie najważniejsza. To klub w którym – nie mówię, że na pewno, ale prawdopodobnie – zakończę karierę sportową. Takie plany miałem też w
SC Markranstaedt, ale nie udało się. Mam wspaniałą perspektywę w Borussii, ale na razie nie chcę zapeszać i zdradzać planów. Mówi się o szczerości, zdrowym podejściu do pracy. Dlatego oczekuję od Związku rozmów z moim klubem.

Czy wspomniane mecze będą kluczowe dla Borussii?

– To będą mecze ligowe. Chcemy wrócić do 1.Bundesligi. Nie uśmiecha się nam grać w na jej zapleczu. Budujemy zespół od nowa. Trudno będzie pogodzić dwie sprawy, gdyż terminy EHF nie obowiązują w 2.lidze. Jeżeli w klubie mi powiedzą Dagmara nie zwalniamy Cię, to wówczas nie przyjadę na kadrę. Dla mnie klub jest najważniejszy. Powtarzam, że nie chcę składać deklaracji dłuższej gry w kadrze niż do grudnia. Muszę poukładać sprawy z dziećmi, z którymi trenuję, sprawy szkolne mojego dziecka. Mam dużo obowiązków i nie wiem czy w perspektywie roku czy dwóch lat będę w stanie je wszystkie pogodzić.  
Marek Skorupski