Strona główna | ZPRP | Przed nami gorący czerwiec

Przed nami gorący czerwiec

 

Jak dotąd 2010 rok nie rozpieszczał nas zanadto pod względem pogody, jednak czerwiec zapowiada się niezwykle gorąco, w szczególności  dla fanów piłki ręcznej w jej najlepszym wydaniu. Po raz pierwszy od października roku ubiegłego wybrańcy selekcjonera Bogdana Wenty będą mieli szansę zaprezentowania się przed polską publicznością. Na początek zmierzą się w składzie krajowym z Litwinami (05.06 w Elblągu i 06.06 w Olsztynie), a na deser czeka nas prawdziwa sportowa uczta! Do Polski zawita bowiem jedna z najlepszych reprezentacji na świecie, dwukrotni mistrzowie olimpijscy, aktualni wicemistrzowie świata i Europy – Chorwaci. Polacy zmierzą się z podopiecznymi trenera Lino Cervara w kieleckiej Hali Legionów (11.06) oraz na warszawskim Torwarze (13.06).

Bartłomiej Jaszka ponownie zmierzy się z chorwacką obroną /Fot. Marek Biczyk

Litwini przygotowują się do decydujących meczy o awans do przyszłorocznych mistrzostw świata, dlatego z pewnością przystąpią do spotkań maksymalnie skoncentrowani. Polacy co prawda podejmą ich w krajowym składzie, ale absolutnie nie oznacza to taryfy ulgowej. Każdy z kadrowiczów będzie przecież chciał zaprezentować z jak najlepszej strony licząc na dalsze powołania od trenera Wenty.

Z kolei mecze Polaków z Chorwatami, czyli dwóch drużyn należących do ścisłej światowej czołówki, systematycznie potwierdzających swoją klasę na wielkich imprezach, to z pewnością wielkie wydarzenie. Od dawien dawna nasi zawodnicy nie mierzyli się w kraju z tak utytułowanym przeciwnikiem. Nasi reprezentanci mają zresztą z Chorwatami zaległe rachunki do wyrównania, to właśnie ekipa z Bałkanów stawała Biało-czerwonym na drodze do finału ostatnich MŚ i ME, dwukrotnie wygrywając z ‘Orłami Wenty’ w półfinale. Co prawda nasi kadrowicze okazali się lepsi podczas ostatnich Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, ale historia pojedynków polsko-chorwackich przemawia jednak na korzyść tych drugich. Z ośmiu rozegranych dotychczas spotkań, sześć padło łupem Chorwatów. Należy jednak zaznaczyć, iż zawsze były to mecze wyrównane, a ich wynik zazwyczaj decydował się w ostatnich minutach. Zresztą czas najwyższy poprawić tę niekorzystną statystykę! Jeżeli polska drużyna chce dalej się rozwijać, podnosić swoje umiejętności, to jedyną drogą prowadzącą do tego celu są właśnie potyczki z najlepszymi.

Doping własnej publiczności nigdy nie pozostaje bez znaczenia, o czym mogliśmy się przekonać już niejednokrotnie. Nic nie zagrzewa do walki bardziej niż żywiołowo reagująca publiczność, takie wsparcie często może wręcz być czynnikiem decydującym o zwycięstwie. Spotkania z Chorwacją i Litwą z pewnością dostarczą niezapomnianych wrażeń wszystkim kibicom szczypiorniaka w Polsce, dlatego już teraz pragniemy serdecznie zaprosić Państwa do Elbląga, Olsztyna, Kielc i Warszawy, gwarantujemy wspaniałe sportowe emocje!