Strona główna | ZPRP | Vive Kielce zdobywcą Pucharu Polski!

Vive Kielce zdobywcą Pucharu Polski!

 

Vive Targi Kielce zdobywcą Pucharu Polski! W finałowym spotkaniu rozegranym w hali Globus w Lublinie Kielczanie pokonali Zagłębie Lubin 38:27 (17:13) i obronili wywalczone przed rokiem trofeum. Zagłębie dzielnie stawiało czoła faworytom, ale w końcu musiało uznać wyższość mistrzów kraju. W szeregach zwycięskiej drużyny wyróżnić trzeba tercet Stojkovic-Knudsen-Jurasik, na który zawodnicy "miedziowych" nie potrafili znaleźć recepty w obronie, z kolei defensywa Kielczan stanowiła prawdziwy monolit. Najlepszymi zawodnikami w swoich zespołach wybrani zostali Mariusz Jurasik (Vive) i Paweł Adamczak (Zagłębie).

 

/Fot. Patryk Ptak    

Wynik otworzył Rastko Stojković po kontrze wyprowadzonej dzięki szybkiemu podaniu golkipera Marcusa Cleverly’ego. Lubinianie odpowiedzieli skutecznym rzutem ze skrzydła Piotra Obrusiewicza. Z dobrej strony pokazał się Adam Malcher, dwukrotnie broniąc rzuty Kielczan. W 9 min, po ładnym wejściu Mariusza Jurasika z drugiej linii, było 5:3 dla Vive. Trzy minuty później prowadzenie Mistrzów Polski wzrosło do trzech goli (7:4) i  trener Zagłębia Jerzy Szafraniec zareagował prosząc o czas. Zabieg okazał się skuteczny albowiem po wznowieniu gry Lubinianie zdobyli 3 bramki z rzędu (dwukrotnie trafił Paweł Adamczak) i w 15 minucie mieliśmy remis 7:7. W rewanżu trafienia zaliczyli Stojkovic i Knudsen, ale po chwili siłę swojego rzutu ponownie zademonstrował Adamczak i zrobiło się 9:8. W 20 min. Vive ponownie wyszło na 3-bramkowe prowadzenie dzięki golom Stojkovica i Jurasika (11:8). Dziewiątą bramkę dla „miedziowych” zdobył rzutem z dystansu Piotr Obrusiewicz (11:9). Na boisku szalał jednak serbski obrotowy Vive, raz po raz dostając piękne podania do koła od swoich kolegów, zazwyczaj kończyło się to golem bądź faulem i rzutem karnym. Drugim motorem napędowym Kielczan był Mariusz Jurasik, który świetnie rozgrywał i kiedy zaistniała taka potrzeba wykańczał akcje. Skutkiem świetnej gry obu zawodników było prowadzenie ich ekipy 16:11 w 28 minucie. Zawodnicy Zagłębia zaczęli odważniej grać w ataku końcówce tej partii i dzięki temu udało im się do przerwy zmniejszyć starty do czterech bramek. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Vive 17:13.

/Fot. Patryk Ptak 

Początek drugiej części to twarda gra w obronie obu drużyn. Pierwszą bramkę zdobył po 2 minutach Obrusiewicz, po rzucie karnym podyktowanym za faul na Bartłomieju Tomczaku, który chwilę wcześniej popisał się przebojowym wejściem. Na kolejnego gola czekaliśmy ponownie prawie dwie minuty i ponownie padł on po skutecznie wykonanym przez Obrusiewicza rzucie karnym (17:15 w 35 min.). Strzelecką niemoc Vive przełamał w końcu Hendrik Knudsen (18:15). Ten sam zawodnik dał znać o sobie w 36 min., kiedy to zdobył gola po widowiskowym rzucie z biodra. Lubinianie starali się nie tracić dystansu, wciąż nie potrafili jednak znaleźć recepty na Stojkovica. W 40 min. obrotowy wyprowadził Vive na prowadzenie 22:18. Dwie minuty później, po trafieniu Piotra Grabarczyka, Kielczanie prowadzili już 24:19. Po chwili Knudsen potężnie zaatakował z drugiej linii, w następnej akcji wykończył kontratak, by po chwili ponownie skutecznie rzucić z biodra i w 45 minucie było 27:19 dla Vive – trzy bramki z rzędu na koncie Duńczyka! W tym momencie ciężko już było dostrzec na twarzach zawodników Zagłębia wiarę w końcowy sukces. W 51 min. lubinianie grali z przewagą dwóch zawodników, a mimo to Mariusz Jurasik zdołał przebić się przez ich obronę (31:22). Ostatnie minuty spotkania to spokojniejsza gra obydwu zespołów, które najwyraźniej czuły iż kwestia zwycięstwa jest już rozstrzygnięta. Dwa szybkie kontrataki wykończył Patryk Kuchczyński i w 56 min. na tablicy świetlnej widniał rezultat 35:24. Rozprężenie obu ekip miało zresztą wyraźny wpływ na końcowy, wysoki wynik. Vive Targi Kielce pokonało Zagłębie Lubin 38:27 i sięgnęło po Puchar Polski!

/Fot. Patryk Ptak

Vive Targi Kielce – Zagłębie Lubin 38:27 (17:13)

Vive: Cleverly, Kotliński – Gliński, Nat, Podsiadło 5, Krieger 1, Knudsen 6, Rosiński 1, Stojković 9, Jurasik 8, Zaremba 2, Piwko, Kuchczyński 2, Żółtak 1, Grabarczyk 3.

Zagłębie: Malcher, Świrkula – Orzłowski, Stankiewicz 3, Niedośpiał 2, Steczek, Paweł Adamczak 6, Obrusiewicz 8, Yakovlev, Nowak 2, Tomczak 1, Fabiszewski 1, Kozłowski 1, Piotr Adamczak 3.

/Fot. Patryk Ptak