Strona główna | Europejskie Puchary | HSV pokonane. Wielki mecz Kielczan!

HSV pokonane. Wielki mecz Kielczan!

 

W rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Vive Targi Kielce pokonało w Hamburgu HSV 30:27 (16:15)! To jednak niemiecka drużyna zagra w ćwierćfinale, ponieważ w pierwszym meczu pokonała Kielczan większą różnicą bramek (30:24). Niemniej jednak, Mistrzowie Polski pożegnali się z Champions League z dużą klasą, pokonując jednego z faworytów do tytułu i to na jego parkiecie. Patrząc z szerszej perspektywy, tegoroczny start kieleckiej drużyny w tych prestiżowych rozgrywkach należy podsumować jako bardzo udany.

Zawodnicy Vive Targów odważnie rozpoczęli spotkanie. Pamiętając o sześciobramkowej zaliczce HSV z pierwszego meczu wiedzieli, że muszą zaatakować od samego początku. Wynik otworzył Rastko Stojkovic, zresztą w przekroju całego spotkania (9 bramek) serbski obrotowy udowodnił jak wiele znaczy dla swojej drużyny. Gdyby nie jego pechowa kontuzja w pierwszym meczu, być może losy tej rywalizacji byłyby jeszcze bardziej zacięte. Przez pierwszy kwadrans to w zasadzie Vive dyktowało warunki na boisku, po 17 minutach gry polski zespół prowadził 11:7. Stojkovica dzielnie wspierali w ataku Tomasz Rosiński i Paweł Podsiadło. Od tego momentu zawodnicy HSV zaczęli grać agresywniej, powoli odrabiać straty. Była to także zasługa Marcina Lijewskiego, który zdobył 3 bramki w tym okresie gry, dużo lepiej niż w pierwszych minutach bronił Johannes Bitter. Pod koniec pierwszej połowy na tablicy wyników widniał już remis (15:15), ale dzięki ładnemu rzutowi Witalija Nata to Kielczanie schodzili na przerwę prowadząc jedną bramką (16:15).

Początek drugiej połowy to nieustępliwa walka obu drużyn, wynik wciąż oscylował wokół remisu. W 43 minucie na prowadzenie wyszło HSV (23:22), ale dzięki uważnej grze w obronie, Vive nie pozwoliło zawodnikom Martina Schwalba odskoczyć na większy dystans. O końcowym wyniku zadecydowały ostatnie minuty meczu. Przy stanie 26:26 o czas poprosił trener Bogdan Wenta, a po wznowieniu gry bramkę zdobył niezawodny Stojković. Niemcy na to trafienie zdołali jeszcze odpowiedzieć dzięki skutecznej akcji Hansa Lindberga, ale ostatnie 3 gole tego meczu były już wyłącznie dziełem zawodników drużyny Mistrzów Polski. Końcowy rezultat ustalił na 30:27 Paweł Podsiadło, który nie dał szans Bitterowi w sytuacji sam na sam.

Oczywiście żal, że to już koniec przygody Vive Targów z Ligą Mistrzów  w tym sezonie. Jednak w przekroju całych rozgrywek kielecki zespół zaprezentował się z bardzo dobrej strony, z pewnością nabrał niezbędnego na tym poziomie doświadczenia, no i oczywiście dostarczył niezapomnianych emocji wszystkim kibicom szczypiorniaka w naszym kraju! Mistrzowie Polski pożegnali się z Champions  League w najlepszy możliwy sposób, zwycięstwem.

HSV Hamburg – Vive Targi Kielce 27:30 (15:16)

HSV: Sandstrom, Bitter – Duvnjak 6, Lindberg 6, Lacković 4, M.Lijewski 3, Vori 2, B.Gille 2, G.Gille 2, Jansen 1, Flohr 1.

Vive Targi: Cleverly – Stojković 9, Rosiński 6, Podsiadło 5, Jurasik 3, Nat 3, Kuchczyński 3, Zaremba 1, Gliński, Krieger, Żółtak, Grabarczyk, Tubić.

(JKM)