Strona główna | ZPRP | Panie walczą o finał Pucharu Polski

Panie walczą o finał Pucharu Polski

 

Ze względu na udział SPR-u Lublin w europejskich pucharach, we wtorek i środę zostaną rozegrane mecze 1/2 finału Pucharu Polski pomiędzy Lubliniankami, a AZS Politechniką Koszalińska. Oba spotkania odbędą się w Koszalinie. Faworytkami wydają się być mistrzynie Polski, jednak zdziesiątkowane kontuzjami akademiczki zapowiadają walkę do ostatniego gwizdka arbitrów. Początek dzisiejszego meczu o godz. 17.30, a jutrzejszego o godz. 17.00.

Półfinałowe mecze Pucharu Polski miały się odbyć pod koniec stycznia, jednak ze względu na udział lublinianek w europejskich rozgrywkach oraz dużą liczbę spotkań w tym okresie, oba pojedynki przełożono na marzec. Zadecydowano również, że odbędą się one w Koszalinie.

SPR Lublin, a wcześniej Montex Lublin, zdobywał Puchar Polski ośmiokrotnie. Ostatnio w sezonie 2006/2007 po zwycięstwie nad Piotrcovią Piotrków Trybunalski. Podopieczne Romana Jezierskiego również mają na swoim koncie to trofeum, które zdobyły sezon później. Co ciekawe, Koszalinianki pokonały wtedy w finale swoje najbliższe przeciwniczki, odnosząc największy sukces w historii klubu.

Tym razem trudno będzie im powtórzyć ten wynik. Roman Jezierski ma bowiem w drużynie prawdziwy szpital. Do kontuzjowanych Iwony Szafulskiej, Katarzyny Cieśli i Joanny Chmiel  dołączyła Wioleta Janaczek (złamany nos) o której wartości nie trzeba nikogo przekonywać. Prawdziwy dramat spotkał Dagmarę Zaniewską, która najprawdopodobniej zerwała wiązadła krzyżowe. Dlatego też do zespołu musiano dokooptować juniorki.

W Lublinie aż takich kłopotów nie ma, co nie znaczy, że nie pojawiły się w ogóle. Od połowy lutego z drużyną nie trenuje Małgorzata Majerek, natomiast ostatnio dołączyła do niej druga z podstawowych skrzydłowych Sabina Włodek, która prawdopodobnie ma uszkodzoną łąkotkę. Oprócz nich w Koszalinie zabraknie także Justyny Jurkowskiej. Zamiast niej na Pomorze pojedzie Anna Baranowska, która ze względu na niedawny uraz Małgorzaty Sadowskiej powinna otrzymać szansę pokazania się na boisku dłużej niż kilka minut.

Biorąc więc pod uwagę potencjał obu zespołów i ich sytuację kadrową, faworyta należy chyba upatrywać w SPR Lublin. Jednak sport, a w szczególności piłka ręczna, potrafi zaskakiwać niespodziewanymi rezultatami – o czym już nieraz mogliśmy się przekonać. Na swojego finałowego przeciwnika z niecierpliwością czekają już szczypiornistki Zagłębie Lubin.

(JKM/sportowefakty.pl)