Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Vive lepsze w meczu na szczycie

Vive lepsze w meczu na szczycie

 

Vive Targi Kielce lepsze od Wisły Płock w szlagierowym meczu polskiej Ekstraklasy. Emocji tradycyjnie nie zabrakło, a kilka razy zagrożone było przerwanie wspaniałej serii Vive, które wygrało jak dotąd wszystkie mecze w obecnym sezonie ligowym. W decydujących momentach Nafciarzom zabrakło jednak zimnej krwi i to Kielce, po raz drugi w sezonie 2009/2010, wyszły zwycięsko ze "świętej wojny".

Początek był obiecujący w wykonaniu Wisły – po golach Arkadiusza Miszki i Vegarda Samdahla prowadziła 2:0. W 8 minucie po golu Miszki było 4:2 dla gospodarzy ale wówczas coś zacięło się w płockiej drużynie. Kielczanie łatwo zdobywali kolejne bramki, wykorzystując słabszy okres gry podopiecznych Thomasa Sivertssona – w 16 minucie po bramce Vitalija Nata było już 4:7! Niewiele pomogła przerwa, o którą poprosił szwedzki szkoleniowiec Nafciarzy. Co prawda gospodarze podjęli walkę i na minutę przed końcem pierwszej połowy przegrywali tylko 10:11 (gol Zbigniewa Kwiatkowskiego), ale równie szybko stracili kolejne gole i na przerwę schodzili przy wyniku 10:14.

Po wznowieniu gry na 10:15 podwyższył Henrik Knudsen a kilka minut później na 11:16 trafił Patryk Kuchczyński. Kibice zastanawiali się w tym momencie, jak potoczą się losy spotkania – czy Vive będzie powiększało przewagę, czy jednak płocczanie znacznie poprawią swoją grę. Nafciarze wzięli się do ciężkiej pracy, bo doprowadzenie do stanu 21:22 w 50 minucie (gol Backstroma) wymagało wiele wysiłku. Wisła zmarnowała następnie wspaniałą okazję na prowadzenie – po świetnej obronie rzutu Tomasza Rosińskiego przez Mortena Seiera, bramkę zdobył Adam Twardo, jednak w tej akcji faulował rywala i gol nie został uznany. Kielczanie szybko rzucili trzy kolejne gole (21:25) a płocczanie popełniali proste błędy, zarówno w ataku i obronie. Wynik spotkania na 24:28 ustalił Paweł Podsiadło.

Spotkanie obfitowało w dużą ilość błędów, ale było bardzo zacięte i emocjonujące. Spotkały się najlepsze obecnie polskie drużyny i ich dzisiejsza konfrontacja daje nadzieję na to, że ten losy tego sezonu mogą rozstrzygnąć się w emocjonującej walce do końca. Na wyróznienie w obu zespołach zasłużyli bramkarze, ponadto w zespole z Kielc bardzo udany występ zanotował Patryk Kuchczyński, który nie tylko rzucał ale w ważnych momentach był tam, gdzie powinien.

Wisła Płock – Vive Targi Kielce 24:28 (10:14)

Wisła: Wichary, Seier – Miszka 5/2, Samdahl 5, Twardo 3, Zołoteńko 2, Kuzelev 4, Wuszter 1, Kwiatkowski 1, Backstrom 3, Wiśniewski, Kuptel, Peskov.

Vive Targi: Cleverly – Knudsen 6, Nat 4, Podsiadło 4, Stojković 3/2, Kuchczyński 6, Rosiński 5, Krieger, Grabarczyk, Jurasik, Żółtak, Gliński.

(reczna.pl)