Strona główna | ZPRP | Zapowiedź meczu Polska-Czechy

Zapowiedź meczu Polska-Czechy

 

Dzisiaj o godz. 20.15 polscy piłkarze ręczni zagrają w Innsbrucku z Czechami. Jeśli wygrają, zapewnią sobie awans do półfinału mistrzostw Europy. I to bez względu na inne rozstrzygnięcia w grupie II rundy zasadniczej. Cztery godziny wcześniej Słowenia zmierzy się z Francją, a o 18.15 na parkiecie spotkają się ekipy Niemiec i Hiszpanii.

Trener biało-czerwonych Bogdan Wenta tradycyjnie nie chce zdradzać taktyki na mecz z Czechami. Podkreśla jednak, że najbliżsi rywale to sprawcy dwóch wielkich niespodzianek. Turniej rozpoczęli od porażek, ale w starciu o awans do drugiej fazy rozgrywek pokonali Węgrów, którzy wcześniej urwali punkt mistrzom świata Francuzom. W dodatku w niedzielę wygrali zdecydowanie ze Słoweńcami, z którymi Polacy zaliczyli remis 30:30. Polski szkoleniowiec dodaje, że na ME 2010 dochodzi nagminnie do niespodziewanych rozstrzygnięć.

Mariusz Jurkiewicz i Bogdan Wenta z niecierpliwością czekają na mecz z Czechami /Fot. Marek Biczyk

"Na tych mistrzostwach dzieje się naprawdę wszystko – powiedział selekcjoner. – Islandia remisuje z Austrią, a następnie z łatwością wygrywa z obrońcą tytułu Danią. A Austria, którą wszyscy lekceważyli, ogrywa Serbię różnicą sześciu bramek. I to Serbię, którą sądząc po wynikach przed mistrzostwami, zaliczałem do grona czarnych koni turnieju. A okazuje się, że nawet nie wyszła z grupy".

Wenta przestrzega przed hurraoptymizmem i lekceważeniem przeciwnika, co nieraz było zgubne dla polskich zespołów.

"My jesteśmy takim narodem, że od razu dostajemy skrzydełek, a powinniśmy uważać, żebyśmy nie odlecieli – dodał. – Dalej słuchajmy swojej muzyki w szatni. Szanujmy siebie, szanujmy przeciwnika. Będziemy dalej robić swoje. I widzę, że zespół się trzyma tej linii, tych swoich rytuałów, które mamy. Ale czeka nas praca, ciężka praca, bo mamy świadomość czym będzie ten mecz z Czechami".

Michał Jurecki prezentuje świetną formę podczas Euro 2010 /Fot. Marek Biczyk

Największego zagrożenia można się spodziewać ze strony Filipa Jichy. 27-letni lewy rozgrywający reprezentacji Czech, na co dzień grający w niemieckim THW Kiel, jest najlepszym strzelcem turnieju. Tylko w jednym, ostatnim meczu rozegranym w niedzielę ze Słowenią, aż 12 razy zmusił do kapitulacji bramkarza rywali.

Nasi reprezentanci poniedziałek poświęcili na odpoczynek. Z reguły wyciszali się i koncentrowali przed meczem w zaciszu hotelowych pokoi. Żaden z zawodników nie narzeka na poważne kłopoty zdrowotne, a drobne dolegliwości nie są dla piłkarzy ręcznych niczym wyjątkowym.

(PAP/JKM)