Strona główna | ZPRP | Polska-Słowenia: wypowiedzi pomeczowe

Polska-Słowenia: wypowiedzi pomeczowe

 

Oto co po meczu powiedzieli polscy piłkarze i selekcjoner reprezentacji Bogdan Wenta:

Bogdan Wenta:

– Trzeba być zadowolonym, bo dzisiaj jesteśmy z trzema punktami na pierwszym miejscu w naszej grupie. Na pewno gdzieś wewnątrz liczyliśmy na to, że taki rezultat możemy osiągnąć. Ten punkcik więcej na pewno byłby lepszy, ale z przebiegu meczu i wyniku końcowego musimy być naprawdę zadowoleni, zadowoleni, że nie pękliśmy –

– Gdy wzięliśmy czas, zapytałem chłopaków co robimy. Jak się czujecie, jaką odpowiedzialność chcecie wziąć na siebie. I wtedy Siódym (Artur Siódmiak) powiedział, że trzeba robić to, w czym się czujemy najlepiej, czyli za przeproszeniem zapie… . I zagraliśmy tą strefą, to co nam zawsze wychodziło. Dziś piłka ręczna jest taka, że scenariusze, które wydaje się, że są już napisane, nagle się zmieniają. Nagle masz innych bohaterów, ktoś inny dostaje Oscara –

Artur Siódmiak:

– Zaskoczyli nas wysoką obroną. Spodziewaliśmy się obrony podwyższonej pod lewe bądź prawe rozegranie, a oni stanęli obroną 3-2-1, agresywną, na co długo nie mogliśmy znaleźć recepty. Z przerwami nasza gra w ataku nie była płynna. Oni biegali szybko do kontry, także kilka, pięć czy sześć bramek dostaliśmy takich, które wynikały z niedostatecznej szybkości, z braku organizacji w obronie –

– Generalnie jesteśmy zadowoleni. Wyciągnęliśmy wynik na remis. Ten punkt może być dużo wart. W tamtej grupie dwie drużyny także mają po trzy punkty, więc walka zaczyna się od początku –

Bartłomiej Jaszka w ataku na słoweńską bramkę /Fot. Marek Biczyk

Sławomir Szmal:

– Zagraliśmy dzisiaj bardzo dobry mecz. Graliśmy bardzo dobrze w obronie i bardzo dobrze w ataku, ale nie wykorzystywaliśmy wypracowanych sytuacji. A było ich sporo. Bramkarz rywali bronił naprawdę trudne sytuacje i stąd ten wynik. Dochodziliśmy naprawdę do dobrych sytuacji. Były to rzuty z sześciu metrów, które teoretycznie powinno się trafiać. Ich bramkarz (Gorazd Skof) nie pierwszy rok stoi w bramce. Jest rewelacyjny. Udało nam się zremisować dzięki walce i charakterowi –

Trener Słoweńców Zvonimir Serdarusic, na pomeczowej konferencji nie mógł wykrztusić słowa, tyle nerwów stracił podczas spotkania z Polakami.

PAP