15 września 2022

Wisła wita się z Ligą Mistrzów zwycięstwem

Orlen Wisła Płock wykorzystała atut własnego parkietu i w swojej inauguracji Machineseeker Ligi Mistrzów pokonała FC Porto 27:23.

Mecz, który rozpoczął się w Orlen Arenie późnym wieczorem miał wymiar symboliczny. Nafciarze po dwóch latach niebytu w elitarnych rozgrywkach klubowych na otwarcie podejmowali mocnych Mistrzów Portugalii. Pierwszą akcję płocczanie zmarnowali, ale z każdą kolejną minutą grali już solidny i co najważniejsze skuteczny handball. Pierwszy kwadrans dał im prowadzenie 7:3. Wicemistrz Polski podobnie jak w zeszłym roku świetnie funkcjonował w formacji defensywnej i pod swoją bramką był klasą samą w sobie.

Dwa trafienia z rzędu Diogo Branquinho na 10.minut przed końcem pierwszej połowy sprawiły, że drużyna prowadzona przez Magnusa Anderssona zbliżyła się do Nafciarzy na dwie bramki. Ten fakt szybko skorygowały dobre akcje Tina Lucina oraz Dimy Żhytnikowa i przewaga Orlen Wisły wróciła do stanu +4. Taki zapas drużyna prowadzona przez Xaviego Sabate zabrała do szatni.

Drugą odsłonę FC Porto rozpoczęło od skutecznej akcji doświadczonego Daymaro Saliny. Nafciarze odpowiedzieli bramką Gonzalo Pereza i kolejne minuty toczyły się pod dyktando wicemistrza Polski. W 38 minucie prowadzili już 19:13. Niestety od tego momentu płocczanie zanotowali trwający dość długo okres słabszej gry i w Orlen Arenie zrobiło się nerwowo. Przy stanie 21:20 o czas poprosił szkoleniowiec Wisły, ale to niespecjalnie wybiło z rytmy mistrzów Portugalii.

Na 8.minut przed zakończeniem spotkania rywale nadal przegrywali, ale cały czas tylko jedną bramką. Świetne interwencje w końcówce meczu notował nowy nabytek Nafciarzy Kristian Pilipović. Interwencje Chorwata były kluczowe w kontekście końcowego rezultatu. W 56. minucie błąd Portugalczyków z zimną krwią zamienił na bramkę z kontrataku Przemysław Krajewski, kolejną dobrą interwencję zanotował Pilipović i kibice w Orlen Arenie mogli lekko odsapnąć.

Ostatnie 3 minuty zespół Magnusa Anderssona podjął ryzyko i wprowadził do akcji ofensywnych siódmego zawodnika. Mistrz Portugalii szukał swojej szansy na pierwsze punkty w sezonie, ale sytuację skomplikowała czerwona kartka dla Ignacio Jimeneza. Kropkę nad i postawił najpierw Perez trafieniem z siedmiu metrów, a kilka sekund później Lovro Mihić. Orlen Wisła Płock zanotowała pierwszy triumf w Lidze Mistrzów pokonując FC Porto 27:23.

Orlen Wisła Płock – FC Porto 27:23 /14:10/

Orlen Wisła Płock – Pilipović, Witkowski – Perez 7, Lucin 4, Żhytnikov 4, MIhic 4, Kosorotov 3, Serdio 2, Krajewski 2, Sarmiento 1, Daszek, Piroch, Yasuhira, Susnja, Terzić, Dawydzik

SKLEP KIBICA

KOSZULKI | SZALIKI | CZAPKI | GADŻETY

Pin It on Pinterest