Strona główna | ZPRP | Będziemy walczyć o dobry wynik

Będziemy walczyć o dobry wynik

 

Mistrzostwa Europy to turniej trudniejszy niż mistrzostwa świata. Tutaj każdy mecz jest ważny, a nasza grupa wcale nie jest taka łatwa. Musimy zobaczyć jak wyglądają po meczach ligowych nasi reprezentanci. Deklaracji żadnych składać nie będziemy, ale wierzę w to, że dobrze zagramy na tych mistrzostwach – mówi Daniel Waszkiewicz na łamach „Polski – Dziennika Bałtyckiego”. Asystent trenera Bogdana Wenty jest jednocześnie szkoleniowcem drużyny męskiej ekstraklasy AZS Gdańsk.

Za wami szesnaście kolejek ekstraklasy. Nie odczuwa pan lekkiego niedosytu?

– Na pewno trzeba się cieszyć z tego co jest. Nadal liczymy się w walce o utrzymanie w ekstraklasie, a to nasz cel główny. Mogło być tych punktów nieco więcej, ale chłopcy nie wytrzymali tych najważniejszych meczów dla nas.

Wierzy pan wciąż w awans do „8" przed play-off , co już zagwarantowałoby wam zachowanie ligowego bytu?

– Przed nami ciężkie mecze i będzie to na pewno trudne zadanie. Będziemy jednak walczyć. Dla nas ta 8" to faktycznie byłaby wspaniała sprawa. Chłopcy nie do końca wytrzymują psychicznie mecze ważne, a walka w gronie czterech drużyn o utrzymanie się w ekstraklasie byłaby dla nas rzeczywiście bardzo trudna.

Żal na pewno straconego kompletu punktów w dwumeczu z Techtransem Elbląg i Travelandem Olsztyn.

– To prawda. To są nasi bezpośredni rywale w walce o 8" i my te cztery spotkania przegraliśmy. Trzeba jednak powiedzieć, że na dzisiaj to są zespoły bardziej doświadczone od naszego.

Fot. Daniel Waszkiewicz podczas turnieju Grundfos Cup 2007

Zamieniłby pan punkty z Vive i Focusem na zwycięstwa z Techtransem i Travelandem?
– Ja tak na to nie patrzę. My w każdym meczu musimy szukać okazji do zdobywania punktów nie patrząc na rywala. Choć nie da się ukryć, że te mecze bezpośrednie są szalenie istotne.

Teraz w rozgrywkach przerwa potrwa ponad miesiąc. Co można zmienić w tym czasie?

Przede wszystkim chłopcy muszą odpocząć zarówno psychicznie jak i fizycznie, bo w ostatnich meczach było już widać u nich oznaki zmęczenia. Niektórzy będą mieli czas, żeby zaleczyć urazy. Mam nadzieję, że po tej przerwie przystąpimy pełni zapału do walki o kolejne punkty i awans do fazy play-off.

Przejdźmy na chwilę do reprezentacji. Przed nami mistrzostwa Europy. Powalczymy w nich o medal?
– To bardzo trudny turniej. Inny i trudniejszy niż mistrzostwa świata. Tutaj każdy mecz jest ważny, a nasza grupa wcale nie jest taka łatwa. Musimy zobaczyć jak wyglądają po meczach ligowych nasi reprezentanci. Deklaracji żadnych składać nie będziemy, ale wierzę w to, że dobrze zagramy na tych mistrzostwach.

Mistrzostwa Europy to także szansa na wywalczenie olimpijskiej nominacji.

– To prawda, ale przypadnie ona tylko mistrzowi. Każdy chciałby sobie już zapewnić ten olimpijski awans. Pewnie, że chcielibyśmy mieć już to z głowy, mieć pewny olimpijski awans i przygotować się do eliminacji do mistrzostw świata. Jednak tak samo myślą nasi rywale. Mogę zapewnić, że będziemy walczyć o dobry wynik, a wszystko rozstrzygnie się na boisku. Nie ma co obiecywać, bo szybko i brutalnie można zostać sprowadzonym na ziemię.

Paweł Stankiewicz