Strona główna | PGNiG Superliga mężczyzn | Zawadzkie chce się wzmocnić

Zawadzkie chce się wzmocnić

 

Szczypiorniści I ligi na parkiety wybiegną dopiero 26 stycznia. Zespół ASPR Zawadzkie w pierwszym meczu II rundy podejmie wtedy we własnej hali Viret Zawiercie – informuje „Nowa Trybuna Opolska”.

Działacze z Zawadzkiego chcą też w przerwie dokonać wzmocnienia drużyny. Juz przed rozpoczęciem rozgrywek interesowali się oni poważnie młodym prawoskrzydłowym Viretu. Do „transakcji" jednak nie doszło bo sprzeciwił się jej zarząd tamtejszego klubu, a zawodnik musiał pójść na półroczną karencję. Teraz ona się skończyła i można znów powrócić do tematu.

– Na razie nie mogę zdradzać nazwiska tego piłkarza – mówi Stanisław Pakuła trener ASPR-u. – Po nowym roku najprawdopodobniej podpiszemy z nim kontrakt.

Na razie większość zawodników zespołu z Zawadzkiego wyjechała na święta i nowy rok do domów. – Nie oznacza to, że w tym czasie nie będą trenować – kontynuuje Pakuła. – Wszyscy dostali indywidualne rozpiski na treningi siłowe i wytrzymałościowe, a po powrocie przejdą testy wydolnościowe. Wtedy będę wiedział, jak kto przepracował ten czas.

Pierwsze spotkanie z zawodnikami trener zaplanował na 3. stycznia. Drużyna oprócz treningów na własnych obiektach zagra także w turniejach i meczach kontrolnych.

– Dwunastego i trzynastego stycznia w Zawadzkiem i Strzelcach Opolskich rozgrywany będzie turniej o puchar marszałka województwa – mówi trener. – Obsada jest bardzo silna bo zagrają w nim Vive Kielce, Olimpia Piekary, MTS Chrzanów, opolska Gwardia, Neuruppin z Niemiec, AZS Zielona Góra, czeskie Hranice i oczywiście my. Będzie to dla nas doskonały sprawdzian przed rozgrywkami drugiej rundy.

Szkoleniowiec w przerwie w rozgrywkach chce także jeszcze lepiej zgrać zespół oraz dokonać kilku zmian w wariantach jego gry. Wszystko po to, żeby jak najlepiej przygotować się do ligi, w której ASPR chce odgrywać czołową rolę.

– Naszym największym atutem jest gra z kontry – kończy Pakuła. – Na treningach chcę jeszcze poprawić ten element. Musimy dokonać także pewnych zmian w naszej grze w ataku, żeby móc zaskoczyć rywali czymś nowym. Nie będą to zmiany rewolucyjne, jednak na tyle ważne, żeby przeciwnicy nie mogli nas rozszyfrować.