Strona główna | ZPRP | Rewanż za finał ME

Rewanż za finał ME

 

W niedzielnym meczu decydującym o złotym medalu mistrzostw świata kobiet zmierzą się piłkarki ręczne Rosji i Norwegii. Będzie to rewanż za finał ubiegłorocznych mistrzostw Starego Kontynentu. Broniące we Francji  tytułu Rosjanki w półfinale łatwo pokonały Rumunię 30:20. Z kolei zespół ze Skandynawii musiał sporo się natrudzić, aby zwyciężyć Niemcy 33:30.  

Pierwszy półfinał był traktowany jak rewanż za finał MŚ 2005. W Sankt Petersburgu także górą były Rosjanki. Od początku nic nie układało się w grze wicemistrzyń świata – Rumunek. Pierwszego gola z gry zdobyły dopiero w 10 minucie. Rosjankom udało się praktycznie wyłączyć z gry czołowe zawodniczki rywalek – Valerię Bese i Ionelę Stancę-Galca, która była odcina od podań na koło.

Złote medalistki MŚ 2005 całkowicie rozszyfrowały taktykę rumuńskiej ekipy, która dwa dni wcześniej stoczyła morderczą potyczkę w ćwierćfinale z zespołem gospodarzy, zakończony zwycięsko dopiero po dwóch dogrywkach. Rosjanki bezlitośnie wykorzystywały błędy i systematycznie powiększały przewagę.

Sborna dorobek wypracowany w pierwszej połowie później konsekwentnie pilnowała. W zwycięstwie spory udział miała Inna Suslina, która broniła ze 47 procentową skutecznością. Rosyjska bramkarka w sumie obroniła więcej rzutów karnych (3/5) niż zdołały jej z 7 metrów strzelić Rumunki.

Drugi półfinał sędziowała polska para Mirosław Baum i Marek Górlaczyk. Sobotnia droga do finału Norweżek była usłana cierniami. Do 11. minuty mecz był wyrównany. Wtedy nastąpił okres słabszej gry Niemek. W ciągu następnych siedmiu minut zdołały zdobyć tylko jedną bramkę, tracąc siedem. Zdobywczynie złotych medali w dwóch ostatnich ME największą przewagę – sześciu bramek uzyskały w 26. minucie – 18:12.

Tuż przed przerwą Niemki zerwały się do odrabiania strat i dzięki czterem udanym akcjom Nadine Krause i najlepszej na boisku Grit Jurack po pierwszej połowie przegrywały 16:19.

Skandynawkom udawało się utrzymywać trzybramkową przewagę do 43. minuty (25:22) i wtedy nastąpił u nich kryzys. Nagle zaczęły, jak w pierwszej części ich rywalki, grać bez pomysłu w ataku pozycyjnym, w dodatku kilkoma udanymi paradami popisała się Sabine Englert. Zupełnie nie dawały sobie rady z grającą popisowo Jurack, która w 48. minucie wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 26:25. Niemka miała już wtedy na koncie 11 ze swoich 12 goli.

Norweżkom udało się przetrzymać trudny okres i odrodziły się w końcowych pięciu minutach. W 55. min po raz ostatni zanotowano remis 29:29. Wówczas w bramce udanymi interwencjami błysnęła Terese Pedersen, która czterokrotnie udanie interweniowała, podczas gdy jej koleżanki kończyły skutecznie, cztery razy z rzędu, swoje akcje. Na tablicy pojawił wynik 33:29 i praktycznie było po meczu. Norweżki mimo zwycięstwa rozegrały jedno ze słabszych spotkań podczas turnieju. Udowodniły jednak, że nawet będąc gorzej dysponowane są w stanie skutecznie walczyć o najwyższe cele.

Wyniki półfinałów:
Rosja-Rumunia 30:20 (17:8).
Rosja: Suslina, Sidorowa – Wiachiriewa 1, Połtoracka 3, Romienska, Postnowa 9, Karejewa 1, Andriuszina 4, Uskowa 2, Polenowa 1, Turej 3, Szipiłowa 3, Murawiewa 1, Dmitriewa 2.
Rumunia: Dinu, Paslaru – Maier 1, Balint 2, Olteanu-Nechita, Neagu 3, Bradeanu 1, Stanca-Galca 3, Vadineanu, Luca 3, Mairosu 5, Bese 1, Lecusanu 1.
Sędziowali: Gjeding i Hansen (obaj Dania). Widzów: 13000. Kary: Rosja 4, Rumunia 10 min.

Norwegia-Niemcy 33:30 (19:16)
Norwegia: Pedersen, Haraldsen – Anette Hovind Johansen, Nyberg 5, Aamodt 1, Snoerroeggen 7, Lybekk 8, Breivang, Hammerseng 4, Kari Mette Johansen 4, Frafjord 1, Riegelhuth, Harkaser 3.
Niemcy: Woltering, Englert – Haerdter 3, Jurack 12, Woerz 1, Anne Mueller 2, Reiche, Loerper, Hering, Krause 5, Blacha, Baumbach 4, Melbeck 3.Sędziowali: Baum i Góralczyk (obaj Polska). Widzów: 13000. Kary: Norwegia – 8, Niemcy – 6 min

o miejsca 5-8:
Korea Płd. – Angola 41:33 (23:12)
Francja – Węgry 32:27 (16:15)