Strona główna | ZPRP | Polki 11 zespołem świata

Polki 11 zespołem świata

 

Polska wygrywając z Macedonią 33:31 (14:17) zajęła 11 miejsce w mistrzostwach świata odbywających się we Francji. Zwycięstwo oznacza zachowanie, choć nadal minimalnych, szans na grę w kwalifikacjach olimpijskich. Nasza reprezentacja do kraju wraca w sobotę rano.
Białoczerwone mecz z zespołem gospodarzy najbliższych mistrzostw Europy rozpoczęły w fatalnym stylu, przegrywały już 2:7 i 6:12. Polki przez pierwszy kwadrans grały pasywnie, popełniały szkolne błędy w rozegraniu, co skwapliwie wykorzystywały Macedonki. W ich szeregach trudna do upilnowania była rozgrywająca Natalija Todorovska, która już do przerwy zdobyła 6 ze swoich 11 bramek. Zawodniczka chorwackiej Podravki Koprivnica zasłużenie została wybrana za najlepszą zawodniczkę spotkania.

W polskim zespole nie mogły zagrać kontuzjowane Karolina Kudłacz ( ścięgno Achillesa) i Agnieszka Wolska (skręcony staw skokowy). Brakowało zwłaszcza tej pierwszej. Na środku rozegrania zastąpiła ją Dorota Malczewska, która w sumie zaliczyła udany występ.
Trener Zenon Łakomy podczas szybko wziętej przerwy na żądanie karcił podopieczne: „z takim zaangażowaniem nie można grać. Nie walczymy. Wszystko robimy, aby zaprzepaścić to, co dotąd osiągnęliśmy”.

Reprymenda okazała się skuteczna, ale zaczęła skutkować dopiero w ostatnich 10 minutach pierwszej części gry. Drużynie w ataku bardzo pomogła Klaudia Pielesz. Nasza jedna z najmłodszych reprezentantek powoli wzbogaca swój repertuar zagrań, przez co staje się coraz trudniejsza do upilnowania. Rozgrywająca z Lubina w pierwszej połowie pięć razy trafiła do siatki rywalek.

Po zmianie stron konto Macedonek otworzyła ponownie Todorovska, ale cztery kolejne gole Polek doprowadziły w 34 min do remisu 18:18. Później przez kolejne 16 minut żadnej ze stron nie udało się wypracować przewagi większej niż jedna bramka. Siedmiokrotnie tablica wyświetlała wynik nie rozstrzygnięty. Zanosiło się na dogrywkę. 

Pojawienie się między słupkami Iwony Łącz, w miejsce Magdy Chemicz, okazało się trafną decyzją. Trudy turnieju lepiej zniosła polska drużyna, która na minutę przed końcową syreną po raz pierwszy wypracowała trzybramkową przewagę. Po raz kolejny – wliczając ME 2006 – Polska pokonała Macedonię w imprezie wysokiej rangi.

Zenon Łakomy: „Polska reprezentacja nie grała dotąd i chyba długo nie zagra w ogromnej hali Bercy. Tym należy tłumaczyć naszą słabszą postawę na początku spotkania. Trzeba pamiętać, że to był nasz ósmy występ w ciągu kilkunastu dni. W końcowym rachunku wyszliśmy na swoje. Dwie najmłodsze zawodniczki w  drużynie (Pielesz, Byzdra) pomogły zespołowi. Cieszę się, że mistrzostwa zakończyliśmy zwycięstwem i pokonaliśmy gospodarza przyszłorocznych mistrzostw Europy. To zawsze zostawia szacunek u rywala.”

o 11 miejsce:
Macedonia-Polska 31:33 (17:14)
Macedonia: Andrejeva, Kolesnik  – Mecevska 1, Kocevska, Platon 2, Gjorgijevska 6, Noveska, Radulovic 4/2, Todorovska 11, Crvenkovska 3, Pecevska 1, Lambevska 3, Bajramovska. Kary  8 min.
POLSKA:
Chemicz, Łacz – Jacek, Malczewska 7/2, Załęczna 5, Damięcka 2, Kowalska 3/2, Majerek 1, Polenz 3, Duran 6, Byzdra, Pielesz 6. Kary 4 min.
Sedziowały: F.Liu, S.Liu (obie Chiny). Widzów 6 000.
o 9. miejsce:
Chorwacja – Hiszpania 30:25 (18:9).