Strona główna | ZPRP | Ćwierćfinał znacznie się oddalił

Ćwierćfinał znacznie się oddalił

 

Polska przegrała drugi mecz w rundzie zasadniczej Mistrzostw Świata 2007 we Francji. Zbyt duża liczba błędów w ataku pozycyjnym i słaba postawa w obronie zaważyła na porażce z Koreą Płd. 33:37 (19:20). Najlepszą zawodniczką meczu wybrano Kingę Polenz, zdobywczynię 9 bramek.

Mecz śmiało można nazwać spotkaniem o wszystko dla obu drużyn. Dobitnie świadczyło o tym zerowe konto punktowe Polek i Koreanek do czasu bezpośredniej sobotniej potyczki. Koreanki – to m.in. dwukrotne mistrzynie olimpijskie (Seul 1988 i Barcelona cztery lata później) oraz srebrne medalistki igrzysk w Atlancie (1996) i Atenach (2004) – jako zespół zaprezentowały się znacznie lepiej. Grały bardziej wszechstronnie, zdobywając bramki niemal z każdej pozycji. Wiele piłek kierowały na koło. Wówczas ich akcje kończyły się w polskiej siatce lub rzutami karnymi. Te zazwyczaj bezbłędnie egzekwowała Bokhee Mong.

Nasze zawodniczki często ratowały się faulami, które karane były 2 minutami. Grę w przewadze Koreanki przeważnie bezlitośnie wykorzystywały. Odejście od schematów spowodowało, że od stanu 4:8 Polki zaczęły odrabiać straty. Szczególnie aktywna była Polenz, która zdobywała również gole po wizytach na kole. Do remisu 10:10 doprowadziła Małgorzata Majerek. Od tego momentu gra w I połowie się wyrównała. W 29. minucie Białoczerwonym nawet udało się wyjść na prowadzenie 19:18, ale końcówka pierwszej części ponownie należała do Koreanek, które do szatni schodziły wygrywając 20:19.

Najlepszy okres gry w wykonaniu zawodniczek trenera Zenona Łakomego to początek II połowy. Po czterech golach z rzędu prowadziły 23:21 (34. minuta). Potem nastąpiła kolejna seria prostych błędów – kroki, niecelne podania, rzuty z nieprzygotowanych pozycji itp. i rywalki zniwelowały straty. Żadna z naszych rozgrywających nie potrafiła uspokoić gry, pozwalając tym samym przeciwniczkom na kontynuowanie ich stylu. Na kolejną bramkę Polek trzeba było czekać aż 8 minut.

Po raz ostatni Polki wygrywały w 43. minucie 26:25. Potem nastąpił kolejny okres słabszej gry i Koreanki, po trafieniu aktywnej prawoskrzydłowej Sunhee Woo, w 50 min uzyskały czterobramkową przewagę (31:27). Tej różnicy już się nie udało odrobić i wicemistrzynie olimpijskie, które w 55. minucie wygrywały już nawet 34:28, zdobyły pierwsze punkty w tej fazie rozgrywek. Był to najsłabszy występ Polek w mistrzostwach świata.

Białoczerwone mają jeszcze szansę na zakwalifikowanie się do fazy ćwierćfinałowej. Teraz jednak nie wszystko już od nich zależy. Polki w niedzielę o godz.18.30 zagrają z Niemkami, a rywalizację w drugiej rundzie zakończą we wtorek potyczką z Hiszpanią o 20.30.

Zenon Łakomy: Dziewczyny długo grały dobrą piłkę. Szkoda, że brakuje nam kondycji, takiej która pozwoliłaby wytrzymać przez całe spotkanie. Mimo porażki muszę pochwalić zespół za walkę.

Polska-Korea Płd. 33:37 (19:20).
POLSKA: Chemicz, Sadowska – Jacek 4, Malczewska 2, Załęczna, Damiecka 1, Kowalska, Majerek 4, Polenz 9, Kudłacz 8, Duda 1, Duran 4, Pielesz. Kary 14 min. Czerwona Kartka: Malczewska (gradacja).
Korea Płd.: Y.Oh, M. Lee – Woo 8, O.Kim 1/1, An 3, N.Kim 2, Ch. Kim 2, S.Oh 3, Myoung 9/6, Choi 2, Moon 7. Kary 6 min. Czerwona kartka: Choi (gradacja).
Sędziowali: Gjeding, Hansen (obaj Dania). Widzów 2800.