Strona główna | ZPRP | Zagramy dla Karoliny i Iwony

Zagramy dla Karoliny i Iwony

 

Trzeba dać z siebie wszystko. Trzy tygodnie ciężkiej pracy przed mistrzostwami świata nie powinno pójść na marne. Zagrany również dla kontuzjowanych Karoliny i Iwony, bo one włożyły dużo pracy w to, abyśmy były na tej imprezie – mówi Karolina Kudłacz przed pierwszym meczem, z Tunezją.

Jakie masz oczekiwania wobec rozpoczynających się wkrótce mistrzostw?

– Przystąpimy do nich z wolą walki. Z wolą zwycięstwa w każdym meczu, niezależnie od tego z jakim przeciwnikiem gramy. Główny cel to uzyskanie kwalifikacji olimpijskiej.

Czyli zajęcie co najmniej miejsc 2-7?

– No tak. Jest taka niepisana zasada, aby w każdym kolejnym występie trzeba uzyskiwać lepsze wyniki. W zeszłym roku na mistrzostwach Europy sklasyfikowano nas na pozycji 7-8. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak pójść o szczebel wyżej.

W naszej grupie zmierzycie się z tajemniczymi Chinkami. Tajemniczymi z tej racji, że Azja zawsze dla naszej kultury pozostaje nie do końca odgadniona?

Są to, w tym także Tunezja, zespoły egzotyczne. Chinki oczywiście, przygotowując się do Igrzysk Olimpijskich powinny być bardzo, bardzo silną drużyną. Nie możemy niczego się obawiać. Musimy stawić im czoła i powalczyć.

Taki turniej to dużo meczów, dużo wysiłku. Jak temu podołacie?

– Tu nie ma się już co oszczędzać. Trzeba dać z siebie wszystko. Trzy tygodnie ciężkiej pracy przed mistrzostwami nie powinno pójść na marne. Niemniej wydaje mi się, że nie mamy aż tak wyrównanego składu jak inne, najsilniejsze zespoły europejskie.

Kontuzje uniemożliwiły wyjazd na MŚ Karolinie Siódmiak i Iwonie Niedźwiedź-Cecotka. Jak w tej sytuacji zamierzacie sobie poradzić?

– Oczywiście, że jest to do duża strata. Są to zawodniczki z podstawowego składu, które w trudnych momentach są w stanie poderwać koleżanki do walki. Nie możemy jednak usiąść i płakać. Musimy jeszcze bardziej się zmobilizować. Dziewczyny, które potencjalnie grałyby mniej, muszą uwierzyć we własne siły i uwierzyć w to, że mogą decydować w tym najważniejszy momencie. Zagrany również dla tych dwóch kontuzjowanych zawodniczek, bo włożyły dużo pracy w to, abyśmy były na tej imprezie. Czekamy na ich powrót do zdrowia.