27 listopada 2007

Wstrzymane nominacje

Jest lepiej niż rok temu – tak ocenia formę polskiej reprezentacji trener Zenon Łakomy, nawiązując do dyspozycji polskich szczypiornistek przed finałami ME. W Szwecji zajęliśmy ósme miejsce, co uznane zostało za spory sukces naszej drużyny narodowej – pisze „Sport”.

Polki wróciły w niedzielę z Dunkierki, gdzie w turnieju o Puchar Francji zajęliśmy trzecie miejsce. Nie wynik jednak, a progresja formy nastroiła optymistycznie naszego selekcjonera. – Rzeczywiście mogę być zadowolony, ponieważ nasza forma z dnia na dzień była lepsza. Wygraliśmy we Francji z Tunezją, naszym pierwszym rywalem grupowym w mistrzostwach świata, która prezentuje już przyzwoity poziom. W Tunezji postawiono także na piłkę ręczną kobiet, która ma dorównać poziomem mężczyznom, w tym celu zatrudniono nawet serbskiego trenera. Również w spotkaniu z Francją, choć przegranym, mieliśmy wiele dobrych momentów. Cieszę się, bo z dobrej strony pokazały się nasze trzy bramkarki udowadniając, że dokonaliśmy trafnego wyboru. Nie chciałbym jednak wystawiać indywidualnych laurek, na to przyjdzie czas po mistrzostwach świata.

Trener Łakomy twierdzi, że nie ma w naszej ekipie gwiazd. Gwiazdą jest cały zespół, jak pokazał mecz z Tunezją – siła tkwi w drużynie. Naszego trenera martwi tylko stan zdrowotny niektórych kadrowiczek. O ile jednak uraz oka Małgorzaty Majerek nie jest groźny, o tyle udział w mistrzostwach świata rozgrywającej francuskiego Le Havre Karoliny Siódmiak stanął pod znakiem zapytania. Jej absencja byłaby sporym osłabieniem, zwłaszcza, że w MŚ nie weźmie udziału Iwona Niedźwiedź-Cecotka. kolejna zawodniczka z pierwszej siódemki.

– Gdybyśmy mieli w składzie nie tylko Iwonę, ale także Agnieszkę Jochymek i Emilię Rogucką, moglibyśmy mówić, że bylibyśmy w optymalnym zestawieniu. Teraz ważą się losy Siódmiak, w środę po badaniach lekarskich będziemy wiedzieli więcej. Jest jednak nadzieja, że Karolina wystąpi w mistrzostwach, pytanie tylko, czy będzie do naszej dyspozycji już w pierwszym meczu

Do Francji pojedzie szesnastka zawodniczek, ale z ogłoszeniem nominacji, właśnie z powodu kontuzji Siódmiak, trener Łakomy najprawdopodobniej wstrzyma się do piątku, czyli do dnia wylotu. Pewnie dlatego też nasz coach nie wypowiada się na temat naszych szans w mistrzostwach świata, czy nadziei na załapanie się do turniejów kwalifikacyjnych o igrzyska w Pekinie (mistrz świata kwalifikuje się automatycznie, zespoły z miejsc 2-7 będą uczestniczyły w marcowych turniejach kwalifikacyjnych. Adam Małysz stwierdził, że dla niego liczy się tylko i wyłącznie ten skok, który właśnie oddaje. Święte słowa. My też nie kalkulujmy. Najpierw trzeba wyjść z grupy, a potem będziemy się martwić, co dalej.

SKLEP KIBICA

Kup koszulkę reprezentacji