Strona główna | Europejskie Puchary | Zarząd łagodniejszy

Zarząd łagodniejszy

 

Gra Vive w dwumeczu z Maderą się podobała. Nawet zarządowi. – Część kar za porażkę z Techtransem Elbląg zostanie cofnięta, ale niewielka część – mówi dla „Gazety Wyborczej Kielce” Marian Urban, wiceprezes klubu.

Kielczanie zostali obok niemieckiego Nordhornu pierwszym zespołem, który może się rozglądać za nowym rywalem (losowanie czwartej rundy 27 listopada). W dużej części za sprawą mało wymagającego rywala. – Vive jest zespołem o wiele lepszym od nas, w dodatku przyjechaliśmy w mocno osłabionym składzie bez dwóch czołowych rozgrywających – mówił Paulo Fidalgo, trener Portugalczyków. Więcej ciepłych słów zarezerwował dla kibiców: – To, co zobaczyłem dookoła, tak bawiących się ludzi na trybunach, to coś wspaniałego. Jestem pod olbrzymim wrażeniem! Takiej atmosfery w swojej karierze nie widziałem.

Bacznie obserwowali kielecką drużynę za to jej sternicy. – Zespół pokazał w pierwszym meczu, że może walczyć przez 60 minut, a to bardzo dobry sygnał. Najważniejsze, że awansowaliśmy, a fakt, że w dobrym stylu, bardzo cieszy – zauważył Marian Urban, wiceprezes Vive Kielce. Siódemka Vive zapunktowała też u nowego szkoleniowca. – Poza dużą walecznością mieliśmy w piątek prawie 80 procent skuteczności, a to świetny wynik. W drugim meczu było już z tym trochę gorzej, ale zawodnicy mieli też w głowie wysoką zaliczkę. W defensywie są jeszcze błędy, ale jak dojdzie do niej Michaił Usaczow, to powinna wyglądać już dobrze – przyznał Aleksander Malinowski.

Dojdzie Ukrainiec, ale wypada inny rozgrywający – Mateusz Zaremba. Może on być wyłączony nawet przez sześć tygodni. Występował w pucharach w obronie, bo grał z kontuzją prawej ręki. A w starciach z Portugalczykami nabawił się urazu tej, która rzuca – lewej, i teraz ma gips na obu rękach! Na uraz stopy narzeka też najnowszy nabytek Vive Władimir Ilin (przejdzie konsultację w Busku), ale Rosjanin to twardziel -już z Maderą rwał się do gry mimo problemów z nadgarstkiem.

Z tymi kłopotami trener Malinowski musi sobie poradzić niezwłocznie. Już w środę o godz. 18.30 kielczanie zagrają w Piotrkowie w przełożonym meczu 11. kolejki z wyprzedzającym ich Focusem Park Kiper. Tu poprzeczka będzie zawieszona wyżej, tu tak naprawdę kielczanie będą pracować na odbudowę swojej zachwianej – przez wpadkę z Techtransem – pozycji.