Strona główna | ZPRP | Mamy bramkarzy, brakuje skrzydłowych

Mamy bramkarzy, brakuje skrzydłowych

 

Polska zajęła 5. miejsce w turnieju reprezentacji juniorów "Pierre Tiby Tournament" rozegranym w miniomym tygodniu, w podparyskich miejscowościach. Imprezę wygrała Francja. Na dorobek podopiecznych Wojciecha Nowińskiego złożyły się jedna wygrana i dwie porażki. W maju czeka ich pierwszy poważny sprawdzian w karierze – kwalifikacje do ME.

W zawodach wzięło udział sześć drużyn, które podzielono na dwie grupy. Polska została przydzielona do puli z Niemcami i Hiszpanią. W grupie B wystąpiły ekipy Francji, Danii i Tunezji.

Polski zespół miał dotąd doskonały bilans spotkań, na 15 gier 14 wygrał. „Do wyników z Francji podchodzimy z pokorą. Po raz pierwszy zagraliśmy w tak silnie obsadzonym turnieju. Z Francuzami, którzy gościli u nas w Malborku wygraliśmy. Mecze pokazały nam, w którym miejscu jesteśmy. Zawodnicy przekonali się o swoich mankamentach” – ocenił polski szkoleniowiec.

Jego zdaniem drużyna względem rywali ustępowała zwłaszcza na pozycjach skrzydłowych (zawodziła skuteczność) i obrotowych. W tym drugim przypadku nasi gracze ustępowali przede wszystkim warunkami fizycznymi. W bramce selekcja już się pozytywnie wykrystalizowała. Na rozegraniu będą trwały poszukiwania 1-2 piłkarzy.

Białoczerwoni w maju, w Izraelu, wystąpią w kwalifikacjach do ME. Za przeciwników oprócz gospodarzy będą mieli zespoły Słowenii i Białorusi. Zadanie będzie trudne, gdyż tylko zwycięzca grupy awansuje do finałów. Ze Słoweńcami polski zespół zmierzy się trzy miesiące wcześniej, w  grudniu, podczas turnieju w Brnie (zagrają też Słowacja i Czechy).

Wyniki Polaków w grupie A:

Polska-Niemcy 31:35 (15:14)
POLSKA: Trojański, Grzybowski- Krężel 2, Pacześny 2, Pilitowski 3, Giela 10,  Krajewski, Jankowski, Łangowski, Rosiek 1, Świątek 5, Łyżwa 2, Kłoda 2, Nogowski 2, Klinger 2.

Mecz z Niemcami długo przebiegał pod dyktando Polaków, którzy zaraz po przerwie prowadzili dwoma bramkami. Rywale dysponujący znacznie lepszymi warunkami fizycznymi mieli problemy ze sforsowaniem strefy 3:3. Niestety kontuzja dobrze spisującego się bramkarza Tymona Trojańskiego miała duży wpływ na końcowy wynik. Z gradacji musiał opuścić boisko prawy rozgrywający Adam Świątek. Po kolejnych osłabieniach (Pilitowski, Klinger) mniej doświadczeni koledzy nie potrafili utrzymać korzystnego rezultatu. 

Polska-Hiszpania 27:47 (16:24)
POLSKA: Fornal, Grzybowski- Krężel 2, Pacześny, Pilitowski 3, Giela 2,  Jankowski 6, Łangowski, Rosiek 3, Świątek 1, Łyżwa, Kłoda 5, Nogowski 2, Klinger 3.

Wysiłek włożony w potyczkę z Niemcami, plus kontuzje, dały o sobie znać w następnym występie. Agresywna defensywa Hiszpanów była bardzo trudna do przejścia. Rywale zdołali wyprowadzić aż 20 kontr. Rzuty z nieprzygotowanych pozycji dopełniły obrazu słabej gry Polaków.

Wyniki finałów:

o 1.miejsce
Francja – Dania 29:28 (15:11)

o 3.miejsce
Niemcy – Hiszpania 20:19 (8:10)

o 5. miejsce

Polska-Tunezja 36:26 (19:6)
POLSKA: Trojański, Fornal, Grzybowski- Krężel 2, Pacześny 3, Pilitowski 4, Krajewski 4,   Jankowski 1, Łangowski 1, Rosiek 1, Świątek 3, Łyżwa 3, Kłoda 6, Nogowski 2, Klinger 6.

Absencja z powodu stłuczonego kolana czołowego strzelca drużyny, Artura Gieli, na szczęście nie miało dużego przełożenia na przebieg meczu. Strefa 3-3 ponownie sprawiła kłopoty rywalom. Nadarzyła się cała seria okazji do przeprowadzenia kontr. Praktycznie spotkanie rozstrzygnęło się w I połowie. Po zamianie stron nastąpiła rotacja w składzie Polaków. Każdy mógł zademonstrować swoje umiejętności. „Nie każdy jednak skorzystał z szansy” – podsumował Nowiński.  

ZOBACZ TAKŻE:

Kadra narodowa juniorów mł 21-28.10.2007