Strona główna | ZPRP | Grundfos Cup: Lekcja polskiego

Grundfos Cup: Lekcja polskiego

 

Srogiej lekcji ekipie Węgier udzielili podopieczni Daniela Waszkiewicza w drugim dniu turnieju piłkarzy ręcznych Grundfos Cup rozgrywanym w Lesznie. Polska zwyciężając 35:19 zrewanżowała się za porażkę z grudnia w sanockim Christmas Trophy. W drugim spotkaniu Dania wygrała z Estonią 31:26.

Michał Świrkula bronił jak w transie/Fot. Łukasz Grochala

Mecz wyglądał identycznie jak sanocka potyczka. Tym razem role się odwróciły i od pierwszych minut stroną dominującą byli Polacy. Niemal perfekcyjna obrona wielokrotnie uniemożliwiała Madziorom branie na celownik bramki gospodarzy. Jeśli to się udawało, to zazwyczaj na przeszkodzie stawał świetnie dysponowany Michał Świrkula. Piłkarz mistrza Polski został w piątek uznany najlepszy zawodnikiem drużyny Daniela Waszkiewicza.

Połączenie trudnej do przejścia – momentami agresywnej, ale w ramach przepisów – defensywy z dyspozycją Świrkuli spowodowało, że przewaga Polaków w błyskawicznym tempie się powiększała. Tablica świetlna w 5 min pokazywała wynik 3:1, w 14 min 8:3, by po pięciu trafieniach z rzędu naszego zespołu rezultat wynosił 18:6 (27 min).

W I połowie na dorobek Białoczerwonych najbardziej zapracowali Michał Kubisztal (5 goli) oraz skrzydłowi Adrian Niedośpiał i Paweł Piwko (po 4). Oczywiście Polakom zdarzały się błędy, jak straty piłek, ale były one jedynie marginesem ich poczynań. W tym okresie wśród rywali jedynie, mierzący 205 cm wzrostu, Norbert Sutka okazał trudnym do upilnowania graczem.

Po zmianie stron między słupkami stanął Marcin Wichary, który także dołożył cegiełkę do okazałego zwycięstwa. Wyróżniał się lewoskrzydłowy Michał Chodara. Widzom spodobało się zagranie Mariusza Jurkiewicza, który „rzucając się” w pole bramkowe sprytnym podbiciem ręki skierował piłkę do węgierskiej siatki. Wówczas Polacy wypracowali największą przewagę w meczu (28:10 – 42 min).

Kolejne minuty nie odbiegały przebiegiem od wcześniejszych wydarzeń, ale Węgrzy nie pozwoli już na powiększenie strat.

Powiedzieli po meczu: Daniel Waszkiewicz (trener Polski): W I połowie miło było patrzeć na to co prezentował zespół. W II daliśmy wszystkim grać, ale gorzej to nie wyglądało. Rzeczywiście w pierwszej część meczu niesamowicie graliśmy w obronie plus superpozycja w bramce. Efekt wspólnych treningów dziś przyszedł. Jeżeli potwierdzimy to w meczu z Danią to będzie fajnie.

Mariusz Jurkiewicz: To był nasz rewanż za grudniowy turniej w Sanoku, gdzie w ostatnim decydującym meczu pokonali nas wyraźnie. To w nas tak tkwiło. Rozmawialiśmy z chłopakami, aby taka sytuacja się nie powtórzyła. Gramy w miarę dobrze i nagle przychodzi jeden mecz, niszczący nasz image. Spotkanie z Danią też będzie trudne. Każdy z nas puka do drzwi pierwszej kadry. To jest najlepszy moment, aby się pokazać.

Wyniki 2.dnia:

Dania B – Estonia 31:26 (15:10)
Dania: Krejberg, Petersen – A.Christiansen 2, Bager 1, Bagersted 4, Koch-Hansen 3, M. Christiansen, Mogensen 4, A.E. Jensen 2, Riis 2, Olsen 6, H.M. Jensen 6, S.Jensen, Toudahl 1. Kary: Czerwona kartka: S.Jensen (50’).
Estonia: Alksejev – R. Lepp 4, Jarve 4, Voosalu, Patrait 8, V. Noodla 4, M. Lepp, Kauge 1, Muuga 1, Lillsoo 2, Jarv, Jaanimaa 2.
Sędziowali: A. I L. Sołodko (Polska). Widzów 600.
Polska B – Węgry B 35:19 (20:7)

POLSKA:
Świrkula, Wichary – Kubisztal 5, Jurkiewicz 4, Waszkiewicz 2, Kriegier 2, Zaremba 3, Piotrowski 1, Różański 1, Niedośpiał 4, Piwko 5, Miszka 2, Chodara 4, Piórkowski 1, Kwiatkowski, Żółtak, Stankiewicz 1. Węgry: L.Nagy, Liszkai – Sandor 1, Halasz 1, Schuch 3, Rev, Redel, Horvath 1, M.Nagy, Vancsics 4, Sutka 4, Dobo 1, Cifra 1, Palos 3.
Sędziowali: Gusko, Repkin (obaj Białoruś). Widzów 850.