Strona główna | Europejskie Puchary | LM: Łada poza zasięgiem

LM: Łada poza zasięgiem

 

Łada Togliatti, finalista ostatniej Ligi Mistrzyń, awansowała do fazy grupowej obecnych rozgrywek. Wygrana Rosjanek w lubelskim turnieju eliminacyjnym była bezapelacyjna. To zupełnie inny poziom gry.

Żadna z ekip nie potrafiła powalczyć z wicemistrzyniami Rosji. Mistrz Polski, SPR Safo, zajął drugą lokatę i zagra w Pucharze EHF. Złożyły się na to wygrane z hiszpańską Balonmano Sagunto Walencja 27:26 i tureckim Piyango SK 38:32.  

– Brakuje nam ogrania z silnymi ekipami. Gdybyśmy częściej spotykały się z europejską czołówką, wtedy nie byłoby tak, jak z Ładą, gdy stać nas było jedynie na trzydzieści minut dobrej gry – zauważa Dorota Malczewska, najskuteczniejsza lublinianka trzydniowego turnieju (27 goli) – pisze „Przegląd Sportowy”.

Pierzchała bohaterką

Potyczka z Hiszpankami zaczęła się bardzo dobrze dla miejscowych. W 9. minucie prowadziły 7:4. Jeszcze w 25. minucie gospodynie miały trzybramkową przewagę (15:12). Końcówka tej odsłony należała do rywalek. Dziewczyny z SPR Safo nie mogły sobie poradzić ze zwinną i szybką jak gazela rozgrywającą Sagunto, Brazylijką Alexandriną Barbosą, a po rzucie Macareny Diaz – równo z syreną – zrobiło się 17:15 dla faworytek. W 35. minucie kolejne trafienie Barbosy dało prowadzenie wicemistrzyniom Hiszpanii już 19:16. Kluczowe okazały się dwie minuty gry SPR w przewadze. Bramki Malczewskiej, Małgorzaty Majerek i Ewy Damięckiej, a także obroniony rzut karny przez Jolantę Pierzchałę, spowodowały, że na tablicy pokazało się 22:21 dla gospodyń.

Waśnie Pierzchała było bohaterką końcówki. Rezerwowa bramkarka wchodziła na parkiet czterokrotnie, tylko na rzuty karne. I obroniła trzy z nich (w całym turnieju pięć!) – Dostawałam dokładne wskazówki od trenera, co mam robić. Cieszę się, że pomogłam wygrać – mówi Pierzchała. W 58. minucie skutecznie z karnego trafiła Malczewska i zrobiło się 27:24. Tego lublinianki nie mogły już przegrać, chociaż Hiszpanki broniły na całym boisku, jednak tylko zniwelowały straty. Na więcej zabrakło czasu.

Zmazały plamę

– Chciałyśmy zmazać plamę po spotkaniu z Ładą i udowodnić, że potrafimy grać w pitkę ręczną i to się nam udało – przyznaje Majerek. – Zagrałyśmy momentami brutalnie, walczyłyśmy (z Ładą lublinianki nie miały karnych minut, z Hiszpankami 8 – przyp. red.). Nie było idealnie, ale wystarczyło – dodaje Malczewska. Trenerka Hiszpanek Cristina Mayo po spotkaniu mocno narzekała na pracę węgierskich arbitrów. – Nie pamiętam sędziów, a jak się ich nie pamięta, to chyba nie przeszkadzali. Gdybyśmy grały słabo, to sędziowie by nam nie pomogli – odpiera takie zarzuty Monika Marzec.

Lublinianki mogą zaliczyć turniej do udanych. Ich forma przed imprezą budziła niepokój, ale nie wyszło źle. Rosjanki były poza zasięgiem. Zrehabilitowały się z Hiszpankami i Turczynkami. Milli Piyango SK na zakończenie imprezy zwyciężyły 38:32, chociaż w 20. minucie przyjezdne prowadziły 14:11. Końcówka pierwszej połowy należała jednak do zawodniczek SPR Safo Lublin, które zdecydowanie przyspieszyły tempo rozgrywania akcji i na przerwę schodziły z siedmiobramkowym prowadzeniem.

Tej przewagi lublinianki już nie zmarnowały po przerwie jeszcze ją powiększając, a w 44. minucie było już 31:21. Mając już zapewnione zwycięstwo mistrzynie Polski próbowały grać bardziej efektownie, by usatysfakcjonować znakomicie dopingującą publiczność. Najwięcej braw otrzymały Monika Marzec, która zdobyła bramkę rzutem przez całe boisko oraz Sabina Włodek popisując się swoim "firmowym zagraniem", czyli tzw. wkrętką.

Kapitan lubelskiej drużyny Sabina Włodek powiedziała po meczu: "Po słabym w naszym wykonaniu ostatnim meczu ligowym z AZS AWFiS Gdańsk i równie nieudanym spotkaniu z Ładą Togliatti, pokazałyśmy jednak, że potrafimy grać, pokazałyśmy, iż jesteśmy zespołem z charakterem i z tego najbardziej się cieszę

Wyniki:

1. dzień:
SPR Safo Lublin – Łada Togliatti (Rosja) 21:34 (13:16).
SPR Safo: Chemicz, Pierzchała – D. Malczewska 8, Włodek 2, Damięcka 2, Majerek 5, Marzec,  Duran 2, Rola 2, E. Malczewska, Skrzyniarz, Tyda, Sztefan. Kary: 0 min
Łada: Siodorowa, Konstantinowa – Kołokolczewa 1, Mochalina 1, Postnowa 5, Bliznowa 7,  Murawiewa 2, Gruzdiewa 2, Dawidienko 1, Marennikowa 4, Łukjanenko, Kurbanowa 5,  Winogradowa 3, Czernoiwanienko 3. Kary – 8 min.
Sędziowali: Pal i Csaba Kekes (Węgry).

Balonmano Sagunto (Hiszpania) – Milli Piyango SK (Turcja) 44:27 (22:18).

2. dzień:
SPR Safo Lublin – Balonmano Sagunto Walencja 27:26 (15:17).
SPR Safo: Chemicz, Pierzchała – D.Malczewska 10, Włodek 2, Damięcka 6, Majerek 5, Marzec, Duran 2, Rola, Skrzyniarz 1, Tyda 1, Łabul. Kary: – 8
Balonmano: Valledor, Beck – Barbosa 10, Boklaszuk 1, Tendero 3, Diaz 3, Danilovic 3,  Dehesa 1, Morena 1, Maren 3, Andaloussi 1. Kary – 2 min.
Sędziowali: Pal i Csaba Kekes (Węgry).

Łada Togliatti – Milli Piyango SK 35:19 (16:14).

3. dzień:
Łada Togliatti – Balonmano Sagunto 33:24 (18:7)
SPR Safo Lublin – Milli Piyango SK (Turcja) 38:32 (22:15).
SPR Safo: Chemicz, Pierzchała – D.Malczewska 9, Włodek 5, Damięcka 4, Majerek 9, Marzec 2,  Duran 6, Rola, Skrzyniarz 3, Tyda, Sztefan. Kar – 10 min
Milli Piyango: Mufe Ozkoktem Onzur, Kezban Karatepe – Senay Ozel 3, Yeliz Ozel 8, Gulsum Bora 5, Yasemin Sahin 9, Nergiz Turkay 1, Donka Vasilieva Garabska 1, Robertina Macevska 4, Ceren Ustun Ayse 1, Ilke Sen. Kary – 6 min.
Sędziowali: Pal i Csabo Kekes (Węgry).