Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Jeszcze nie mistrzowie, ale…

Jeszcze nie mistrzowie, ale…

 

Kibice w Kwidzynie mają powody do radości. Po trzech seriach meczów ekstraklasy piłkarzy ręcznych w ligowej tabeli przewodzi, bez straty punktu, MMTS.

Pozycja drużyny – pisze „Dziennik Bałtycki” – prowadzonej przez Zbigniewa Markuszewskiego nie jest przypadkiem, bo kwidzynianie mają na koncie zwycięstwa z silnymi zespołami, Chrobrym Głogów i przede wszystkim wicemistrzem Polski, Wisłą Płock.

– Jeszcze nie jesteśmy mistrzami, ale pokazaliśmy, że możemy wygrać z każdym. W dodatku potrafimy zwyciężać, mimo że w trakcie meczów zdarzają nam się słabsze chwile – cieszy się trener Zbigniew Markuszewski.

Siłą MMTS jest wyrównany skład, o zwycięstwie może zadecydować niemal każdy z czternastki zawodników. W meczu z Chrobrym brylowali Jacek Wardziński i Michał Waszkiewicz, z Olimpią Piekary Śląskie Kamil Krieger, a z Wisłą Łukasz Czertowicz. W dodatku w każdej z trzech potyczek silnym punktem byli bramkarze. Jak nie idzie Sebastianowi Suchowiczowi, to znakomicie broni Artur Gawlik. Albo odwrotnie. W spotkaniu z Wisłą pierwszy był świetny na początku, a drugi udanymi interwencjami popisywał się po przerwie.

– To wielki komfort dla trenera. Mam spore pole manewru i mogę często tasować składem – podkreśla szkoleniowiec MMTS, który już przed sezonem powiedział, że po cichu liczy na medal. Teraz w to samo zaczynają wierzyć inni.

ZOBACZ TAKŻE:

MMTS celuje w czwórkę