Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Medalistki bez strat

Medalistki bez strat

 

Najlepszy trzy zespoły poprzedniego sezonu kobiecej ekstraklasy zgodnie wygrały swoje ligowe spotkania. Broniące tytuły SPR Lublin pokonało Finepharmą J.Góra 34:27. W takim samym stosunku zwyciężyła drużyna Interferie Lublin ze Startem Elbląg. Najłatwiejszego rywala z czołowej trójki miała Piotrovia, której wyprawa do Goleniowa na potyczkę z Łącznościowca Szczecin nie mogła się zakończyć inaczej jak tylko wysoką wygraną, 29:15.

Występ Piotrcovii na Wybrzeżu miał jednostronny przebieg. Zespół gości grał w najsilniejszym składzie tylko pięć minut. Później trener Roman Jezierski dał szansę gry zawodniczkom rezerwowym. Każda z czternastu piłkarek miała szanse pokazania się. Aż 12 piotrkowianek zdobyło gole, w tym grająca pierwszy mecz w tym sezonie rekonwalescentka Kamila Szczecin.

Choć sobotni rywal mistrzyń Polski należał co najwyżej do ligowych średniaków, to SPR nie potrafił w konfrontacji z nim wyraźnie udokumentować swojej wyższości technicznej i taktycznej. Lublinianki dość szybko – po bramkach Doroty Malczewskiej i Katarzyny Duran – uzyskały prowadzenie 2:0, jednak równie szybko je roztrwoniły i w 7. min po dwóch golach Moniki Odrowskiej przegrywały 4:5. Po kilku minutach zespół SPR odzyskał prowadzenie, w 20. minucie było już 14:9. Potem nastąpił okres nieskutecznej gry lubelskiego zespołu (8 rzutów w słupek lub poprzeczkę) i Finepharm zmniejszył straty do jednej bramki.

Po zmianie stron nasz zespół zagrał bez należytej koncentracji, często gubił piłkę i raził nieskutecznością. Gdyby nie udane interwencje bramkarki Jolanty Pierzchały, która zastąpiła chorą Magdalenę Chemicz, to zwycięstwo gospodyń mogło być zagrożone. Jeszcze w 52. minucie lublinianki wygrywały tylko 28:26. W końcowych minutach spotkaniach znów jednak pokazały klasę. Grając nawet w potrójnym osłabieniu nie pozwoliły rywalkom na zdobycie bramki (m.in. Pierzchała obroniła rzut karny wykonywany przez Martę Gęgę).

To nie było to, o co mi chodzi. Nie jestem zadowolony z gry zespołu i nie do końca potrafię zrozumieć przyczyny tego, co prezentuje jako zespół. Oczywiście mamy problem z obsadą prawego rozegrania i tu coś może zmienić tylko potwierdzenie do gry Agnieszki Tydy – powiedział trener SPR Jan Packa.

W Lubinie Start w miarę skutecznie przeciwstawiał się Zagłębiu do 35 minuty – strata trzech goli. Od tego momentu gospodynie powiększały przewagę, by po kolejnych dziesięciu minutach prowadzić już 29:20. Do końca spotkania warunki gry dyktowały lubinianki, które utrzymywały bezpieczną przewagę nad rywalkami. Bardzo dobrze prezentowała się Agnieszka Jochymek – zdobywczyni 11. bramek, a także Elżbieta Olszewska

Do interesującej rywalizacji trenerów – Grzegorza Gościńskiego i Krzysztofa Przybylskiego doszłó w Chorzowie. Obaj wkrótce obejmą reprezentację młodzieżową, którą równolegle zajmował się trener seniorek, Zenon Łakomy. – Rozmawiałem z Grześkiem o tej sprawie i ustaliliśmy, że to on oficjalnie zostanie pierwszym trenerem. Tak naprawdę to wspólnie będziemy odpowiadać za zespół i mamy już pewne pomysły szkoleniowe. Co do naszego meczu ligowego, to górą był Grzegorz, ale równie dobrze mógł wygrać Ruch. Moje dziewczyny zagrały bardzo słabo.

Istotnie Łączpol wygrywając 25:21 zanotował drugie wyjazdowe zwycięstwie po awansie do ekstraklasy. Spotkanie w Chorzowie to także rywalizacja biednego Ruchu z bogatym Łączpolem. Chorzowianki – jak pisze ”Przegląd Sportowy” mają najniższy budżet w ekstraklasie, wynoszący 400 tys. zł. Z kolei gdyński klub uzbierał ponad milion złotych, co jest zasługą władz miasta (500 tys. zł), firmy Łączpol (400 tys.) i mniejszych sponsorów.

– Był to typowy mecz walki o ligowe punkty, niezbyt atrakcyjny dla kibiców – mówi Grzegorz Gościński, trener Łączpolu. – W grze mojego zespołu zabrakło polotu. Wpływ na to miało z pewnością to, że nie dość, iż cały piątek spędziliśmy w podróży, to na dodatek ze względu na liczne imprezy nie udało nam się w okolicy zarezerwować hotelu i musieliśmy nocować w odległej o 200 km. Spale. Efekty tego było widać na początku spotkania, kiedy to dziewczyny miały problemy z koncentracją.

Wyniki 3.kolejki:

Interferie Zagłębie Lubin – Start Elbląg 34:27 (19:15)
Łącznościowiec-Poczta Polska Szczecin – Piotrcovia Piotrków Tryb. 15:29 (8:15)
Zgoda Ruda Śląska – AZS Politechnika Koszalińska 32:27 (16:13)
KPR Ruch Chorzów – Łączpol Gdynia 21:25 (9:13)
SPR Safo Lublin – Finepharm-Carlos Jelenia Góra 34:27 (20:16)
Słupia Słupsk – Dablex AZS AWFiS Gdańsk 23:26 (8:15).