Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Nie spisujcie nas na straty

Nie spisujcie nas na straty

 

Zespół Olimpii Piekary Śląskie ostatnio spisywał się rewelacyjnie. Wszystkim w Piekarach Śląskich na długo pozostanie w pamięci 4. miejsce, zdobyte w ubiegłym sezonie. Jednak w podstawowym składzie nastąpiło sporo zmian – pisze „Super Express”.

W klubie pojawiła się grupa młodych zawodników, którzy mają udźwignąć ciężar odpowiedzialności za wyniki. Czy sprostają wyzwaniu W dwóch pierwszych meczach nowego sezonu podopieczni Mariusza Gracki doznali porażek. Szczególnie mocno zabolała ta ostatnia – przed własną publicznością z MMTS-em Kwidzyn 17:20.

– Tak to niestety musi wyglądać, kiedy klub opuszcza aż dziewięciu podstawowych graczy Od razu wiedzieliśmy, że to odbije się na postawie zespołu w tegorocznych rozgrywkach. Zespół z Zabrza podebrał nam kilku dobrych graczy Mam tu na myśli Adamkiewicza, Migała, Wojtynka, Tatza. Ci, którzy przybyli to żółtodzioby i muszą się jeszcze dużo nauczyć. Dopiero rozpoczynają swoją przygodę z piłką ręczną. Moim zadaniem jest wydobyć z nich to, co najlepsze. Ekipę mamy niedoświadczoną, ale to nie jest usprawiedliwieniem dla porażek. Musimy popracować nad grą obronną i atakiem pozycyjnym.

– Szukacie wzmocnień?

– Od trzech miesięcy próbujemy ściągnąć graczy na pozycje rozgrywającego i prawe skrzydło. Bezskutecznie. Niestety, nikt nie chce nam oddać swoich graczy Rozmawialiśmy już z Vive Kielce na temat Wojciecha Trojanowskiego i z Zagłębiem Lubin w sprawie Adama Babicza. Nie udało się. Ci zawodnicy spokojnie mogliby grać u nas w podstawowym składzie, a tam grzeją ławę… Z pieniędzmi nie ma problemu, bo sponsorów mamy ale nikt nie kwapi się, żeby u nas zakotwiczyć.

– Jaki cel postawił pan swojej drużynie przed sezonem?

– Musimy się utrzymać. A wierzę, że stać nas nawet na ósemkę”. Najważniejsze, że działacze nie wywierają na nas najmniejszej presji. A wierzę, że czas działa na naszą korzyść. Z meczu na mecz będziemy grać lepiej.

– Wierzy pan w ten zespół?

– Panie, gdybym nie wierzył w tą drużynę, to w ogóle nie podejmowałbym się prowadzenia tego zespołu. Z piłką ręczną jestem związany od 22 lat i już niejedno przeżyłem. Wszyscy tylko w kółko gadają, że Olimpia spadnie, że Olimpia nie ma szans. A ja twierdzę, że stać nas na utrzymanie i po grze tej drużyny widzę, że powinniśmy osiągnąć swój cel. Olimpia się utrzyma!