Śląsk jak burza

 

Pewne zwycięstwo w turnieju w Zawadzkiem i Kolonowskiem odniósł Śląsk Wrocław, który będzie walczyć o powrót do ekstraklasy. Pierwszoligowe drużyny z województwa opolskiego nie zagrały w finale i spotkały się w meczu o trzecie miejsce. O ile grupowa porażka opolskiej Gwardii z ekipą z Wrocławia nie była jakąś niespodzianką, to już porażka gospodarzy – ASPR-u Unimot Zawadzkie z II- ligowcem z Świdnicy to z pewnością zaskoczenie – informuje „Nowa Trybuna Opolska”.

– Podeszliśmy do meczu nie zmobilizowani, a rywal zagrał z większą wolą walki i ambicji i dzięki temu wygrał – tłumaczył porażkę 18-21 z Bel-Polem Stanisław Pakuła, trener ASPR-u. – Mój zespół jest jednak przetrzebiony kontuzjami, a w pierwszym meczu zabrakło dwóch studentów. Gdy już dojechali na drugie spotkanie to pokonaliśmy włoskie Teramo 24-20. Mam młodą drużynę, która jest jeszcze w budowie. Do ekipy dołączył Łukasz Skoniecka z Ozimka, Paweł Kotowicz przyszedł z Kosyniera Rzeszów, a Dariusz Sołytys z Grodkowa Znacznie więcej spodziewałem się natomiast po Marcinie Sawickim, który przyszedł z opolskiej Gwardii. Na szczęście z “saksów” zrezygnował Patryk Całujek, który dołączył do drużyny.

Z kolei opolska Gwardia wymęczyła w eliminacjach grupowych wygraną w derbowym meczu z Komprachcicami 19-18 i uległa wysoko 12-20 wrocławskiemu Śląskowi.

– Wrocławianie byli zdecydowanie szybsi i skuteczniejsi – nie miał wątpliwości drugi trener gwardzistów Marek Jagielski. – Jesteśmy w trakcie ciężkiego treningu i tym można wytłumaczyć braki w szybkości. Ale kiepskiej skuteczności wytłumaczyć się nie da

Bój o trzecie miejsce był w miarę wyrównany, choć cały czas przewagę posiadali gwardziści. Podobnie jak w meczu z Komprachcicami nie utrzymali kilkubramkowego prowadzenia i z ASPR-em wygrali zaledwie jedną bramką.

– Ogólnie to zagraliśmy średnio – analizował Dariusz Wisiński, rozgrywający Gwardii. – Musimy popracować głównie nad rzutami i skutecznością, gdyż to zaważyło na naszej przegranej ze Śląskiem. Poza skutecznością to jesteśmy w optymalnej formie. Fizycznie z pewnością jest dobrze. Trzeba przez najbliższe dwa tygodnie popracować nad taktyką, potrenować rzuty i będzie dobrze w rozgrywkach ligowych.

Na skuteczność narzekał też Marek Kaczka z ASPR-u.

– Turniej stał na wysokim poziomie – stwierdził kołowy z Zawadzkiego. – Drużyny prezentowały bardzo zróżnicowany poziom i można było porównać się na tle różnych ekip. Nasza drużyna wypadła dobrze pod względem szybkościowym i wytrzymałościowym. Jak dopracujemy rzuty, a zwłaszcza karne to możemy w lidze namieszać. Zaspaliśmy trochę w pierwszym meczu, ale później było już znacznie lepiej.

Ostatnie miejsce w turnieju zajęła drużyna Sukcesu Komprachcice.

– “Spięliśmy” się na derby z Gwardią i stąd tylko minimalnie przegraliśmy – stwierdził trener Sukcesu Mirosław Nawrocki. – Ze Śląskiem było już znacznie gorzej, stąd wysoka porażka 15-27. Kontuzje wyeliminowały jednak aż czterech moich zawodników, co miało wpływ na przebieg turnieju.

Finał, w którym Śląsk zmierzył się z Bel-Polem był jednostronnym widowiskiem i zakończył się efektowną wygraną wrocławian. Ci przeszli przez zawody jak burza i nie napotkali na swojej drodze godnych siebie przeciwników.

WYNIKI FINAŁÓW:

Mecz o 5. miejsce: Teramo (Włochy) – Sukces Komprachcice 25-14

Mecz o 3. miejsce: Norgips Gwardia Opole-ASPR Unimot Zawadzkie 21-20

Finał: Śląsk Wrocław – Bel-Pol Świdnica 25-12

Nagrody indywidualne

Najlepszy bramkarz- Sławomir Donosewicz (Gwardia) Najlepszy zawodnik- Piotr Swat (Śląsk)

Najlepszy strzelec- Adam Skrabania (ASPR, 22 bramki).