Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Akademiczki chcą medalu

Akademiczki chcą medalu

 

Polskie szczypiornistki kończą wakacje i rozpoczynają w najbliższą sobotę nowy sezon ligowy. Przypomnijmy, że tytułu mistrzowskiego broni zespół SPR Lublin, a gdańskie akademiczki po pięciu latach medalowej serii zakończyły poprzedni sezon na czwartym miejscu – informuje „Dziennik Bałtycki”.

Sympatycy gdańskiego szczypiorniaka w kobiecym wydaniu są już przyzwyczajeni do tego, że po każdym kolejnym sezonie w drużynie Dablex AZS AWFiS dochodzi do dużych zmian kadrowych. Nie inaczej było i teraz. Daria Bołtromiuk przeniosła się do beniaminka norweskiej ekstraklasy, Monika Stachowska także do beniaminka, ale z Gdyni, a Justyna Łabul, Agnieszka Tyda i najprawdopodobniej także Małgorzata Sabajtis wybrały SPR Lublin. Na szczęście był też ruch w drugą stronę. Ze szczecińskiego Łącznościowca przybyły do Gdańska trzy dobre zawodniczki. Ukraińska rozgrywająca Olena Naumenko, skrzydłowa z kadry reprezentacyjnej Joanna Sawicka oraz bramkarka Patrycja Mikszto. Klubową kadrę uzupełnią także własne juniorki, a uzdolnionej młodzieży w akademickim klubie nie brakuje.

Jak gdańszczanki przygotowywały się do nowego sezonu?

– Spotkaliśmy się na początku lipca, a drugą część tego miesiąca spędziliśmy na zgrupowaniu w Zakopanem. Sierpień przeznaczyliśmy na gry kontrolne. Zaczęliśmy od trzech zwycięstw w takim roboczym turnieju w Gdańsku, w którym pokonaliśmy kolejno Łączpol Gdynia, Politechnikę Koszalin i Start Elbląg. W szwedzkim Kalmar wygraliśmy kolejne trzy mecze z ligowymi zespołami tego kraju, a na turnieju na Słowacji nie poszło już tak dobrze, bo zajęliśmy trzecie miejsce, ze zrównoważonym bilansem dwóch zwycięstw i porażek. Ostatni przed ligą sprawdzian to udział w Akademickich Mistrzostwach Polski. Zdobyliśmy ten tytuł, ale tak naprawdę dopiero w finale z Politechniką Koszalin (30:22) natrafiliśmy na większy opór rywalek – wylicza trener Jerzy Ciepliński.

Czy w tym sezonie może zmienić się układ sił w ligowych rozgrywkach?
– Musi się zmienić, bo my chcemy wrócić na medalowe pozycje, a nawet powalczyć o tytuł mistrzowski. Natomiast już poważnie, to o czołowe lokaty powinny walczyć te same drużyny co przed rokiem, czyli SPR Lublin, Piotrcovia, Zagłębie Lubin i właśnie my. Do tej walki może się jeszcze wmieszać wzmocniony przed tym sezonem Ruch Chorzów oraz akademiczki z Koszalina.

Jak wkomponowały się w pański zespół nowe zawodniczki?

– Dobrze, ale ten proces jeszcze trwa. Do pełni formy jeszcze nam brakuje, tym bardziej, że dopiero od kilku dni trenują z nami trzy nasze młodzieżowe reprezentantki Polski Karolina Szwed, Patrycja Kulwińska i Aleksandra Mielczewska, które mają za sobą cały cykl kadrowych przygotowań i start w Młodzieżowych Mistrzostwach Europy.