Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Szczypiorniści z Carlsbergiem

Szczypiorniści z Carlsbergiem

 

Rumniak wyzdrowieje, Pronin przyleci, a Carlsberg został nowym sponsorem szczypiornistów Wisły Płock – to najświeższe wieści z obozu wicemistrzów Polski – informuje „Gazeta Wyborcza – Mazowsze”.

Najważniejsza jest tu zdecydowanie sprawa Sebastiana Rumniaka. Młody leworęczny rozgrywający Wisły został wyłączony z gry w maju. W trzecim meczu finału play off, który w Płocku Wisła rozgrywała z Zagłębiem Lubin, w34 min Paweł Orzłowski brutalnie sfaulował rzucającego Rumniaka. A ten ze złamaną kością promieniową i strzaskanym stawem łokciowym trafił do szpitala. Szczęście w nieszczęściu, że pogruchotał prawą rękę. W przeciwnym razie nasz leworęczny rozgrywający mógłby właściwie zapomnieć o dalszej karierze. Normalnie mógłby już wracać do zajęć, ale z ręką cały czas coś było nie tak. Kolejne konsultacje wykazały konieczność kolejnego zabiegu.

– I teraz jest już wszystko dobrze – cieszy się Marek Woliński, członek zarządu Wisły Płock SA. – Sebastian przeszedł operację w specjalistycznej klinice w Poznaniu. Co mu dolegało? Lekarze stwierdzili swoim językiem, że po poprzednim zabiegu nerw był „przeciągnięty” i „nieumiejscowiony w swoim kanale”. Na szczęście był cały i teraz jest już wszystko w porządku, tzn. prognozy są optymistyczne. Nie wiadomo jednak, kiedy „Seba” będzie mógł wrócić na parkiet.

Rumniak przejdzie do historii klubu jeszcze z innego powodu. Jest pierwszym zawodnikiem, którego leczenie wspomagają pieniądze uzyskane ze sprzedaży specjalnych vipowskich karnetów na ten sezon ekstraklasy szczypiornistów. Przypomnijmy, że Wisła wprowadziła karnety na trybunę VIP po 3 tys. zł, lożę honorową za 250 zł i na trybuny otwarte za 200 zł. – Na dzień dzisiejszy sprzedaliśmy 38 karnetów vipowskich na 50 możliwych – mówi Woliński. – Poszły też już praktycznie wszystkie po 250 zł. Pozostałych też sporo poszło, ale ich sprzedaży już nie kontroluję. Niemniej część z uzyskanej kwoty mogliśmy przeznaczyć na pomoc Sebastianowi.

Nafciarzy ucieszyła także wiadomość, że nowym sponsorem Wisły został Carlsberg. Woliński: – Na razie weszli ostrożnie, bo przecież w Polsce piłka ręczna nie jest tak popularna jak w Niemczech, Hiszpanii czy we Francji. Tak właśnie podchodzą do nas wszyscy sponsorzy. Ważne, że chcą inwestować. Ja z Carlsbergiem wiążę duże nadzieje, choć na razie zaliczam go do grupy średnich sponsorów.

Należy się zatem spodziewać, że Wisła zyskała nie więcej niż 20 tys. zł, co – jak na początek współpracy-nie jest małą kwotą. W zamian Carlsberg dostanie m.in. miejsce na reklamy w hali Chemika, na koszulkach zawodników i biletach oraz będzie mógł przeprowadzać akcje promocyjne przed meczami, w ich trakcie i po nich.

Kibiców i trenera Bogdana Zajączkowskiego na pewno ucieszy długo oczekiwany przyjazd Iwana Pronina. 25-letni praworęczny reprezentant Rosji i środkowy rozgrywający Kaustnika Wołgograd dał się poznać nafciarzom na przełomie lipca i sierpnia podczas turnieju Russia Cup w Krasnodarze – z udziałem najlepszych zespołów Rosji, Ukrainy i Wisły Płock – gdzie zdobył ponad 30 goli. Największym atutem Pronina jest wszechstronność, bo może grać nie tylko na środku rozegrania, ale również na prawej połówce. W Płocku powinien zameldować się najpóźniej w czwartek po południu. Jego samolot na Okęciu ląduje o 9.55.