Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Łabuziński wybrał Cypr

Łabuziński wybrał Cypr

 

Mimo kontuzji czołowych zawodników i braku reżysera gry prezes Travelandu Społem Andrzej Dowgiałło liczy, że olsztyńscy szczypiorniści w kolejnym sezonie w ekstraklasie będą w szóstce. Tymczasem tuż przed ligą zespół opuścił bramkarz Robert Łabuziński – powiadamia „Gazeta Olsztyńska”.

Na wczorajszym spotkaniu zawodników, trenerów i kierownictwa klubu z dziennikarzami optymizm przeplatał się niepewnością, jaki dla olsztyńskiej drużyny będzie trzeci sezon w elicie. Prezes i sponsor Travelandu Andrzej Dowgiałło jest dobrej myśli: Nie poczyniliśmy wielkich transferów, ale mamy doświadczonego i spokojnego trenera Zdzisława Czoskę (zastąpił Giennadija Kamielina red.). To, w połączeniu z umiejętnościami Frelka, Boneczki czy Malewskiego oraz niewykorzystanymi możliwościami młodzieży: Garbacewicza, Żelazka i Krawczyka, przemawia za tym, że zespół powinien zrobić krok do przodu. Zakładam, że zajmiemy piąte, szóste miejsce.

Optymizm prezesa tonował Zdzisław Czoska (drugim trenerem jest Zbigniew Czapla). Szkoleniowiec podkreślił, że w okresie przygotowawczym niemal wszystkich podstawowych zawodników prześladowały kontuzje, stąd słabe wyniki i nie najlepsza gra w sparingach. Ale największym problemem, przypomniał, jest obsada środka rozegrania. Po decyzji Adama Tetyka, który z powodu przewlekłej kontuzji zakończył karierę, na tę kluczową pozycję Zdzisław Czoska przesunął Michała Krawczyka i Konrada Misiewicza. To jest dla nich nowa pozycja. Poza tym miałem za mało czasu, by przygotować trzon zespołu. Praktycznie w żadnym sparingu nie graliśmy w optymalnym składzie. Dlatego nie ma u mnie tyle optymizmu, co u prezesa. Zespół jest w budowie. Liczę jednak, że w trakcie ligi okrzepnie i pokaże, na co go stać.

Na spotkaniu nie było Roberta Łabuzińskiego. Były bramkarz Travelandu niespodziewanie wrócił do Olsztyna, ale nie zagrzał długo miejsca, bo równie niespodziewanie opuścił zespół.

Robert dostał propozycję od mistrza Cypru, który zagra w europejskich pucharach wyjaśnił prezes Dowgiałło. Argumentował, że to dla niego życiowa szansa, że będzie tam pierwszym bramkarzem. Po konsultacji z trenerami i zarządem poszliśmy mu na rękę.

– Nie chciałem go puścić, ale tak się uparł, że dałem zgodę – przyznał Zdzisław Czoska. Zostaliśmy z dwoma bramkarzami, ale w odwodzie mamy kogoś. Ten bramkarz grał w ekstraklasie, teraz jest zawodnikiem jednego z I-ligowych klubów. W kontrakcie ma jednak zapis, że w każdej chwili może przyjść do nas – zakończył trener Travelandu.

x  x  x

Litewski sprawdzian Travelandu nie napawa optymizmem

Szczypiorniści Travelandu Społem zajęli w turnieju w litewskim Kownie trzecie, przedostatnie miejsce. Oprócz olsztynian. wystąpiły czołowe zespoły litewskiej ekstraklasy. Turniej z kompletem zwycięstw wygrał Lusis Kowno. Drugie miejsce zajął Granitas Kowno, a czwarte Sviesa Wilno (te drużyny oraz Traveland wygrały po jednym meczu, a o kolejności zadecydowała różnica bramek).

Ostatni sprawdzian olsztynian przed rozgrywkami ekstraklasy, która rusza w najbliższy weekend (w sobotę Traveland zmierzy się na wyjeździe z Azotami Puławy), nie był udany. Trener Zdzisław Czoska był zadowolony tylko z pierwszego meczu ze Sviesą (31:24). W spotkaniach z zespołami z Kowna było gorzej w sobotę Traveland uległ wicemistrzowi Litwy Lusisowi 23:28, a w niedzielę przegrał 26:36 z mistrzem kraju Granitasem.
 
– Za grę w tym ostatnim spotkaniu całej drużynie należy się dwója – ocenił trener Zdzisław Czoska. – Lepiej było w sobotnich meczach, ale ten turniej, tak jak wcześniejsze sparingi, pokazał, że forma nie jest jeszcze ustabilizowana. Z różnych przyczyn, ale najważniejszą są kontuzje. Na Litwie graliśmy bez Frelka, Rozporskiego i Misiewicza, który naciągnął mięsień i nie pojechał do Kowna. Wprawdzie do gry wrócił Boneczko, ale oszczędzaliśmy go, na dodatek po sobotnich meczach podpuchła mu noga. Nadal największym mankamentem jest brak reżysera gry. W Kownie na środku rozegrania miałem tylko Krawczyka. Na razie zawodnicy próbowani na tej pozycji nie spełniają oczekiwań – podsumował szkoleniowiec Travelandu.

ZOBACZ TAKŻE:
Traveland sparował z Techtransem

Pracowite dni Travelandu

W Olsztynie czekają na telefon

Adam Tetyk zakończył karierę

Jacek Zysk zostaje w Travelandzie

Łabuziński wrócił do bramki Travelandu