Vive rozgromione

 

Udanie zaprezentowali się szczypiorniści Azotów Puławy w kontrolnym meczu z zespołem kieleckiego Vive. Podopieczni trenera Gennadija Kamelina rozgromili aktualnego brązowego medalistę mistrzostw Polski 38:23 i to na jego parkiecie. Identyczny wynik zanotowały rezerwy kielczan – informuje „Dziennik Wschodni”.

Już po pięciu minutach puławianie prowadzili 5:0. W tym czasie bramkarz Azotów Walenty Koszowy wyszedł obronną ręką z siedmiu bramkowych okazji gospodarzy. Być może kielczanie byli zbytnio zmęczeni zakończonym w niedzielę międzynarodowym turniejem Kielce Cup, w którym zajęli trzecie miejsce, bo wczoraj ustępowali naszej drużynie w każdym elemencie. Niestety, nie obyło się bez kontuzji. W 41 min w starciu z jednym z piłkarzy Vive ucierpiał Bogumił Buchwald, który na moment stracił przytomność.

– Zawodnik trafił do szpitala – mówi trener Kamelin. – Oczywiście, nie było szans, aby wystąpił w meczu popołudniowym. W pierwszej potyczce wychodziło nam wszystko, co ćwiczyliśmy na treningach. Jestem bardzo z tego zadowolony.

Prezes Azotów, Jerzy Witaszek odniósł się do urazu Buchwalda. – Na szczęście to nic poważnego. Bardzo szybko doszedł do siebie i wszyscy odetchnęliśmy z ulgą.

– Zagraliśmy dość niefrasobliwie i zawodnicy zdają sobie doskonale z tego sprawę – przyznał z kolei Radosław Wasiak, dyrektor Vive. – Inna sprawa, że bardzo dobrze zagrały Azoty. Widać, że ten zespół będzie mocniejszy niż przed rokiem.

Vive Kielce – Azoty Puławy 23:38 (11:19)

Vive II Kielce – Azoty Puławy 23:38 (6:23)