Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Viborg poskromił Niedźwiedzie!

Viborg poskromił Niedźwiedzie!

 

Mocne drużyny, wysoki, europejski poziom, sporo emocji – tak można podsumować drugi międzynarodowy turniej piłkarzy ręcznych Kielce Cup. Finał zakończył się dużą niespodzianką. Duńczycy pokonali naszpikowanego reprezentantami kraju mistrza Rosji. Vive Kielce zajęło trzecie miejsce – pisze „Echo Dnia”.

Sobotni mecz gospodarzy z odwiecznym rywalem, płocką Wisłą decydował o drugim miejscu w grupie. Oba zespoły – przegrały z Czechowskimi Niedźwiedziami – wystąpiły w mocno odmłodzonych, w porównaniu do poprzedniego sezonu, składach, a Wisła przywiozła do Kielc niemal samą młodzież.

WALKA JAK ZWYKLE

Jak zwykle w takich pojedynkach nie brakowało walki. W jej efekcie już w 24 minucie powędrował na trybuny nowy rozgrywający Vive Mateusz Zaremba (czerwona kartka z gradacji kar), a zawodnicy obu zespołów raz za razem szli na ławkę kar. Przez większość pierwszej połowy prowadzili gospodarze, płocczanie pierwszy raz wygrywali dopiero w 29 minucie (15:16). Ze strony nafciarzy" wynik trzymał bardzo dynamiczny i skuteczny Michał Zołoteńko.

Pod koniec pierwszej połowy goście dostali dwie kary, ale kielczanie nie wykorzystali tego po przerwie, a nawet stracili jednego gola, którego rzucił im Zołoteńko. Potem prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, w 38 minucie podopieczni trenera Aleksandra Litewskiego przegrywali 20:22. Od tego momentu zaczęli jednak z minuty na minutę coraz bardziej przeważać. Celne rzuty Mladena Cacicia, Tomasza Rosińskiego i Mateusza Jachlewskiego przynosiły kolejne bramki, a płocczanie po zejściu Zołoteńki w 49 min (czerwona kartka) stracili największy atut w ataku. Vive powiększyło prowadzenie do pięciu goli i dzięki wygranej zyskało prawo gry o trzecie miejsce w Kielce Cup.

Znacznie ciekawsza była rywalizacja w grupie I, gdzie po piątkowym remisie zespołów z Danii i Węgier awans do finału zależał od tego, która z nich pokona wyżej drużynę z Piotrkowa. Oba mecze zakończyły się 10-bramkowymi zwycięstwami rywali FocusParku, ale Viborg zdobył o 10 bramek więcej i on wygrał grupę. W rozegranym później pojedynku z Piotrkowianami Dunaferr miał szansę na jeszcze jednego gola, ale w ostatnich sekundach Węgrzy zgubili piłkę.

Mecz o trzecie miejsce był rewanżem za finał ubiegłorocznego turnieju. Początkowo nic nie wskazywało na sukces kielczan, którzy nie mogli sobie poradzić z dobrze zorganizowaną obroną i bramkarzem Madziarów. Dlatego ci prowadzili już różnicą czterech bramek – 7:3, 9:5, 20:6 i 12:8. Końcówka pierwszej połowy należała jednak do Vive – w 29 minucie po trafieniu z kontry Michała Bartczaka był remis 13:13.  W pierwszej połowie kontuzji (skręcenie stawu skokowego) doznał rozgrywający Vive Tomasz Rosiński. Jego przerwa w treningu może potrwać około 2-3 tygodni

PODNIEŚLI SIĘ

Drugą połowę Węgrzy zaczęli od dwóch trafień, ale potem kielczanie rozkręcali się z minuty na minutę, coraz lepiej spisywała się obrona wspierana przez bramkarza Marka Kubiszewskiego. W 53 min gospodarze wygrywali już 28:22 (trafił Dmitrij Nikulenkow).

Mateusz Jachlewski, najlepszy lewoskrzydłowy turnieju: – W meczu z Dunaferrem mieliśmy problem z ich obroną, trudno było się przebić, ale potem przyzwyczailiśmy się do tych warunków. Jestem zadowolony z postawy zespołu i ze swojej gry, ale muszę jeszcze poprawić skuteczność.

Finałowy, dość niespodziewany sukces wicemistrzów Danii to w dużej mierze zasługa ich bramkarza, Ewitla Jungmana, który kilka razy obronił nieprawdopodobne piłki. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie. Ciekawostką jest, że wkrótce oba te zespoły prawdopodobnie spotkają się w jednej grupie Ligi Mistrzów (Viborg gra w eliminacjach

Wyniki:

Grupa I: Dunaferr SE (Węgry) – Viborg HK (Dania) 23:23 i (12:15), Viborg – FocusPark Kiper  Piotrków Trybunalski 40:30 (19:17), Dunaferr SE- Fokus Park Kiper 30:20 (11:10).

Grupa II: Vive Kielce – Czechowskie Niedźwiedzie Czechow (Rosja) 24:34 (13:15), Wista Płock – Czechowskie Niedźwiedzie 26:37 (11:20), Vive Kielce – Wisła Płock 35:30( 16:16).

o 5 miejsce: Focus Park Kiper Piotrków Trybunalski – Wisła Płock 32:31 (17:12)

o 3 miejsce: Vive Kielce-Dunaferr SE 32:27 (14:14)

Finał: Viborg – Czechowskie Niedźwiedzie 29:28 (17:15)

Aleksander Litowski, trener Vive: – Turniej miał bardzo mocną obsadę, dlatego nasz występ trzeba uznać za udany: Jestem bardzo zadowolony z postawy chłopaków, szczególnie w meczu z Dunaferrem, w którym przegrywali już czterema golami. Gramy już dobrze w ataku, musimy pracować jeszcze nad obroną.

Do Kielc przyjechał 20-letni rozgrywający młodzieżowej reprezentacji Mołdawii, Alexandru Cioban. Zawodnik ma 20 lat, 198 cm wzrostu, a ostatnio grał w klubie PFK Riviera Kiszyniów. – Podpisaliśmy z nim umowę, która uniemożliwia mu przejście do innego klubu w Polsce. Przeprowadzimy testy, ale jestem przekonany na 95 procent, że podpiszemy z nim kontrakt – wyjaśnił Bertus Servaas, prezes Vive.

Najlepsza siódemka turnieju:

Bramkarz: Ewitl Jungman (Viborg), lewe skrzydło: Mateusz Jachlewski (Vive), lewe rozegranie: Dmitri Zinczuk (Focus), środek rozegrania: Stanisław Tutić (Dunaferr), prawe rozegranie: Konstantin Igropulo (Niedźwiedzie), prawe skrzydło: Wikkel Holm Aagaard (Viborg), obrotowy: Michaił Czipurin (Niedźwiedzie); król strzelców: Kornel Nagy (Dunaferr) – 21 bramek.