Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Mam już dość obietnic

Mam już dość obietnic

 

Kazimierz Kotliński, były bramkarz Chrobrego Głogów w rozmowie z „Gazetą Lubuską” przedstawia swoją wersje wydarzeń na temat zaginięcia jego kontraktu.

Działacze Chrobrego podejrzewają, że pan wykradł kontrakt. Co pan na to?

– Takie myślenie jest totalną głupotą. Coś pogubili w klubie, a teraz dyrektor oskarża mnie. To jest człowiek, który zajmuje nieodpowiednie stanowisko. Nie mam nic wspólnego ze zniknięciem tego dokumentu. Oburzyły mnie takie podejrzenia i po prostu go wyśmiałem.

To w końcu do kiedy miał pan kontrakt z klubem?

– Dyrektor twierdzi, że był podpisany do 2009 r., a ja mówię, że przez jego pomyłkę, wydrukował kontrakt do 2007 r. Mam u siebie ten dokument wraz z umową aneksową do 2007 r.

Pan Badecki po zaginięciu dokumentów prosił cię, abyś przyniósł swój kontrakt w celu skserowania. Tego nie zrobiłeś…

– Na ten temat rozmawiałem z nowym prezesem panem Bręczewskim i wiceprezesem Robertem Musiałem. Wytłumaczyłem im jaka jest sytuacja i dlaczego nie przynosiłem swojego kontraktu. Powiem szczerze, wówczas czekałem na propozycję z Niemiec. I okazało się, że to z winy dyrektora nie dostałem polskiego obywatelstwa i nie mogłem podjąć pracy w Niemczech.

Na czym polegała wina dyrektora?

– Gdy załatwiałem swoje sprawy na Białorusi poprosiłem żonę, aby podbiła w klubie odpowiednie dokumenty. Potrzebna była pieczątka niezbędna do otrzymania obywatelstwa. Dyrektor odmówił.

Z tego co wiem, to dokument był w języku rosyjskim. Jak można podpisywać coś w ciemno?

– Mówiłem mu, że jeżeli istnieją jakieś obawy, to pismo przetłumaczymy. Była to formalność. Dokument miał potwierdzić, że w Polsce mieszkam i pracuję legalnie.

Miał pan mieć załatwioną pracę w obiektach sportowych, ale w wyniku opóźnień budowlanych, jeszcze jej pan nie dostał. Klub jednak proponował w zamian dodatkowy ekwiwalent pieniężny, ale pan na to nie przystał…

– To wszystko za długo trwało. Od dawna miałem obiecaną pracę. Zmieniały się władze, a u mnie wszystko było po staremu. Nie będę już żył obietnicami. Nie zgodziłem się na podpisanie nowego kontraktu.

KAZIMIERZ KOTLIŃSKI:

ma 33 lata, jest wychowankiem SKA Mińsk, grał m.in. we Francji i Białej Podlaskiej. Od 2001 r. występował w Chrobrym.