Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Rywale Vive coraz mocniejsi

Rywale Vive coraz mocniejsi

 

Bez Wojciecha Zydronia, Sebastiana Smołucha i Daniela Żółtaka piłkarze ręczni Vive Kielce wyjechali wczoraj do Dzierżoniowa – informuje „Echo Dnia”.

Trener Vive Aleksander Litowski chciał znaleźć sparingpartnerów, z którymi mógłby zagrać między udanym (pięć zwycięstw w sześciu meczach) tournee po Austrii i Słowacji, a mocno obsadzonym turniejem „Kielce Cup" (17-19 sierpnia).

TAM ZACZYNAŁ LITOWSKI

Znalazł ich w Dzierżoniowie, gdzie trzy drużyny zza wschodniej granicy przygotowują się do przyszłotygodniowego turnieju Memoriału Jerzego Klempela. Dziś rano Vive zagra z Newą Sankt Petersburg (druga liga Rosji), a wieczorem z ukraińskim ZTR Zaporoże (mistrz kraju), które w ubiegłym roku wyeliminowało kielczan z Pucharu Zdobywców Pucharów. W sobotę rano trzeci sparing, z Lokomotiwem Poljotem Czelabińsk (dziewiąta drużyna ligi rosyjskiej, półfinalista poprzedniego Challenge Cup, w tym klubie zaczynał karierę Litowski), a wieczorem drużyna wróci do Kielc, gdzie będzie się przygotowywała do turnieju.

KONTUZJA ŻÓŁTAKA

Zespół pojechał do Dzierżoniowa bez czterech kontuzjowanych zawodników. Do Sebastiana Smołucha (czeka go prawdopodobnie zabieg kontuzjowanego kolana i dłuższa przerwa), Pawła Podsiadło (zaczął już trenować, ale na boisko wróci w połowie września) i Wojciecha Zydronia (nie może biegać jeszcze przez kilka dni) dołączył Daniel Żółtak, który na Słowacji odniósł, na szczęście niegroźną, kontuzję nadgarstka. Zaczęli za to normalnie trenować bramkarz Marek Kubiszewski i skrzydłowy Michał Bartczak. Za Żółtaka pojechał na sparingi młody kołowy Krzysztof Kubillas. W Dzierżoniowie miał wczoraj wieczorem dołączyć do zespołu jego najnowszy nabytek, 23-łetni leworęczny rozgrywający Mateusz Zaremba, który ostatnio grał w lll-ligowym niemieckim HSV Insel Usedom.