Wisła szuka prawego

 

W drużynie piłkarzy ręcznych Wisły Płock trwa poszukiwanie leworęcznego kandydata na pozycję prawego rozgrywającego. Od wczoraj z nafciarzami trenuje Serb Goran Dukić, za tydzień dojedzie Węgier Janos Becsi – informuje „Gazeta Wyborcza – Mazowsze”.

Bogdan Zajączkowski, trener wicemistrzów Polski, od dłuższego czasu nie ukrywa, że bardzo potrzebny mu jest leworęczny zawodnik na pozycję prawego rozgrywającego. Testowanie kandydatów rozpoczęło się od Estończyka Roal da Karotoma. On jednak nie zabawił długo w drużynie Wisły. – Nie potrzebujemy graczy przeciętnych – komentuje Zajączkowski.

Od czwartku Wisła sprawdza umiejętności 29-letniego Serba Gorana Dukicia (195 cm wzrostu, w ostatnim sezonie zdobył trzecie miejsce w lidze rumuńskiej w barwach Dynama Bukareszt). Pierwszy test już dzisiaj na turnieju w Kwidzynie (oprócz Wisły zagrają: MMTS Kwidzyn. AZS AWFiS Gdańsk, Techtrans Elbląg i Traveland Olsztyn). – Oczywiście byłoby dziwne, gdybym powiedział, że nie znam reprezentacji Polski, aktualnych wicemistrzów świata. Jednak słabo znam tutejsze kluby. Tak naprawdę słyszałem tylko o Zagłębiu Lubin i Wiśle Płock. Po zakończeniu gry w Dynamie otrzymałem propozycje gry m.in. z Serbii i Węgier. Ale najpierw wybrałem Wisłę, zdecydowało właśnie to wicemistrzostwo… – mówi Dukić.

W przyszłym tygodniu dojedzie kolejny kandydat na newralgiczną dla trenera pozycję. Będzie nim 35-letni, mierzący 197 cm Węgier Janos Becsi. Pierwotnie miał pojechać z Wisłą do Kwidzyna, ale na przeszkodzie stanęły sprawy związane z Szazhalombattai KE – jego aktualnym klubem. Wprawdzie zawodnik związany jest jeszcze rocznym kontraktem, ale podobno dostał przyrzeczenie od prezesa Szazhalombattai, że w razie zainteresowania ze strony zagranicznego zespołu otrzyma wolną rękę. Becsi wyjedzie z Wisłą na turniej w Olsztynie (10-12 sierpnia), gdzie wystartują również: Traveland Olsztyn, Wisła Puławy, ukraiński Szachtar Donieck i litewski Granitas Kowno.

Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu być może przyjedzie do Płocka były reprezentant Rosji. Jednak stanie się to dopiero wtedy, gdy Związek Piłki Ręcznej w Polsce dokładnie zinterpretuje Wiśle przepisy dotyczące tego, ilu zawodników z zagranicy, zwłaszcza spoza Unii Europejskiej, może występować w jednym meczu polskiej ekstraklasy.