Strona główna | ZPRP | Pragną reaktywacji

Pragną reaktywacji

 

Przed laty piłka ręczna, zarówno w kobiecym jak i męskim wydaniu była jedną ze sportowych wizytówek Włocławka – pisze „Gazeta Kujawska”.

Kobieca “siódemka” przez wiele sezonów występowała w II lidze, a wiele wychowanek Junaka z powodzeniem grało w czołowych klubach kraju i reprezentacji narodowej. Wystarczy tylko przypomnieć nazwiska Stefanii Tobjasz, Ewy Głażewskiej czy Iwony Budzyńskiej (bardziej znanej pod nazwiskiem Błaszkowska). Ligowej przeszłości nie mieli panowie, choć zawsze ekipa Włocławianki zaliczana była do czołówki rozgrywek na szczeblu województwa walcząc, choć bez powodzenia, o prawo gry w I lidze. Największym osiągnięciem męskiego szczypiorniaka byt tytuł mistrzów kraju juniorów wywalczony w 1985 roku przez zespół Junaka. Wydawało się, że jest to zapowiedź lepszych czasów tej popularnej gry.

Życie szybko jednak zweryfikowało te nadzieje. Z Włocławkiem pożegnali się zawodnicy z mistrzowskiej drużyny rozpoczynając studia. Jeden z nich Grzegorz Gościński jest nadal związany z piłką ręczną jako jeden z asystentów trenera kadry narodowej Zenona Łakomego. Do Szczecina wyjechał też twórca zespołu Mariusz Dobrzeniecki, który w następnych latach ze sporym powodzeniem prowadził zespoły miejscowej Pogoni i Łącznościowca. Niedawno powrócił do pracy szkoleniowej z młodzieżą, a prowadzony przez niego zespół dziewcząt z UKS Piast Chociwel zdobył puchar

Związku Pitki Ręcznej w Polsce w kategorii dzieci. Znany w kraju szkoleniowiec nie zrywa związków z rodzinnym miastem.

– Gdy przed ponad dwudziestu laty zmuszony byłem wyjechać z Włocławka w Junaka piłkę ręczną trenowało blisko stu chłopców – powiedział M. Dobrzeniecki. -Nieco mniejsza grupa ćwiczyła też we Włocłavii. Wtedy mieliśmy do dyspozycji jedną salę, dziś jest ich o wiele więcej. Nie ma niestety sekcji w której można by trenować, a zainteresowanie szczypiorniakiem po ostatnich sukcesach narodowej drużyny wyraźnie wzrosło. Mam nadzieję, że podobnie będzie też w moim rodzinnym mieście.