Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Finepharm przekształci się w spółkę

Finepharm przekształci się w spółkę

 

Drużyny ekstraklasy i I ligi piłkarek ręcznych Finepharmu Jelenia Góra przestaną być prowadzone przez stowarzyszenie. Przejmie je spółka, którą stworzy główny sponsor Jan Czarnecki Pieniędzy klubowi na pewno nie zabraknie.

– Stowarzyszanie nie pasuje do sytuacji, w których klub utrzymywany jest przez prywatnych sponsorów – mówi Czarnecki. O konieczności zmian przekonał się w minionym sezonie, gdy osobiście i poprzez swoją firmę farmaceutyczną Finepharm finansował drużyny piłkarek ręcznych.

Jego zdaniem stowarzyszenie nadaje się do zarządzania klubem wtedy, gdy drużyna dostaje pieniądze publiczne – od państwa lub miasta. Gdy jednak finanse daje sponsor, chce mieć pełną kontrolę tego, jak jego pieniądze są wydawane. Taką możliwość daje spółka.

Z tego powodu drużyny piłkarek ręcznych występujących w ekstraklasie i pierwszej lidze zostaną wydzielone ze stowarzyszenia. Przejmie je spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, która ma powstać w najbliższych dniach. Decydujący glos będzie należeć w niej do Jana Czarneckiego. W spółce ma być jeszcze drugi udziałowiec.

Prezes Czarnocki zamierza zaangażować we wspieranie szczypiornistek także innych sponsorów (oni nie będą udziałowcami). Liczy też na współpracę z miastem. Jego tegoroczna pomoc dla piłkarek ręcznych jest niewielka – klubowi przyznano około 60 tys. zl (w tym 25 tys. zł na szkolenie młodzieży). W drugim półroczu 2006 roku było to 200 tysięcy.

Pieniędzy nie zabraknie

Spółką będzie zarządzać Remigiusz Jeż – kiedyś piłkarz Karkonoszy. Grał w drużynach zachodnich, dzięki czemu wie, jak ma wyglądać nowocześnie zarządzany klub sportowy.

Na ten sezon, na otrzymanie zespołów w ekstraklasie i I lidze, Finepharm potrzebuje około 800 tys. zl. Prezes jest spokojny, że spółka te pieniądze będzie mieć. Przygotowania do sezonu, który rozpocznie się 1 września, przebiegają zgodnie z planem. Drużyna jest na obozie w Słupsku.

– Nową zawodniczką jest Sylwia Szymczyk, która przyszła do nas z Sośnicy Gliwice. Grać będzie w naszych barwach znowu Kasia Jeż – mówi trener Finepharmu Zdzisław Wąs. – Nie ma z nami trzech dziewczyn, której pojechały na kadrę młodzieżową: Agnieszki Koceli, Marty Dąbrowskiej i Moniki Maliczkiewicz.

Na początku sierpnia zespół wróci do Jeleniej Góry, gdzie zagra mecze sparingowe z Oldenburgiem (czwartą drużyną Niemiec), drużyną ze Lwowa i Zgodą Bielszowice. Później weźmie udział w turnieju w Ołomuńcu.

Prezes nie dąży do sukcesów za wszelką cenę. Nie ma zresztą na to pieniędzy. – Nie liczę na efekty komercyjne. Moim zdaniem sport ma walory nie tylko widowiskowe, ale i wychowawcze. Niech młodzież ma w swoim mieście ludzi, na których warto się wzorować. W ciągu dwóch-trzech lat chcemy włączyć się do walki o medale. Celujemy w mistrzostwo – mówi Jan Czarnecki.

Więcej w Nowinach Jeleniogórskich.