31 lipca 2007

Poszukiwania trwają

Wczoraj do Lublina, na testy medyczne, przyjechała rozgrywająca GK Tarnopol Anna Tereszczuk. Po szczegółowych badaniach okazało się, jednak, że zawodniczka ma problemy z kolanem i raczej nie zagra w barwach mistrzyń Polski. Podobnie jak reprezentantka Bośni i Hercegowiny Izudina Brutus, której klub podziękował już wcześniej – pisze „Dziennik Wschodni”.

– Niczym szczególnym się nie wyróżniła. Potrzebujemy wzmocnień, a nie uzupełniania kadry. Poza tym, jak się okazało przez dwa tygodnie nie trenowała. Przyjechała po prostu nieprzygotowana i gdybyśmy się skusili na nią, należałoby przez kilka tygodni popracować z nią indywidualnie. A na to nie mamy czasu – przyznaje Andrzej Wilczek, prezes lubelskiego klubu.

Wczoraj w klubie pojawiła się Ukrainka Tereszczuk, z którą SPR Safo podpisało wstępną umowę na występy w barwach mistrzyń Polski. Zawodniczka przeszła badania lekarskie i okazało się, że ma problemy z kolanem. W opinii lekarzy nieodzowna byłaby operacja, a co z tym jest związane, piłkarka nie grałaby przez pół roku. Tak więc ściąganie jej nie miałoby sensu, dlatego działacze klubu najprawdopodobniej podziękują młodej rozgrywającej.

Komplikuje się również sprawa pozyskania Zoi Gardienko. Rodaczka Tereszczuk przełożyła termin przyjazdu i w Lublinie zamelduje się najprawdopodobniej w piątek. W klubie nie wykluczają kolejnych testów. – Cały czas poszukujemy piłkarki na środek i prawe rozegranie. Mamy kilka kandydatek, które bacznie obserwujemy. Nie chcemy działać pochopnie, dlatego to wszystko trwa tyle czasu – dodaje sternik SPR Safo.

A od soboty podopieczne trenera Jana Packa ostro szlifują formę na zgrupowaniu w Kościerzynie. Z powodów zdrowotnych w domach pozostały Katarzyna Duran oraz Justyna Łabul, przechodząca jeszcze rehabilitację po operacji łękotki. Podczas dwutygodniowego pobytu, lubelski zespół będzie nie tylko trenował, ale rozegra też kilka spotkań sparingowych. Pierwsze dwa SPR Safo ma już za sobą.

Wczoraj lubelski zespół dwukrotnie zmierzył się z MKS Finepharm Jelenia Góra i w obu przypadkach z pojedynków wyszedł obronną ręką. Trener Jan Packa dał szansę gry praktycznie wszystkim zawodniczkom. W sparingach nie wystąpiła jedynie Małgorzata Majerek, która dochodzi do pełnej dyspozycji po urazie odniesionym jeszcze w Lublinie. W lubelskich barwach zadebiutowała natomiast pozyskana latem z AZS AWFiS Gdańsk Agnieszka Tyda. Z bardzo dobrej strony pokazała się Sabina Włodek, która była nie do powstrzymania dla młodych piłkarek z Jeleniej Góry.

SPR Safo Lublin – MKS Finepharm Jelenia Góra 36:25 (15:12)

SPR Safo Lublin – MKS Finepharm Jelenia Góra 43:39 (21:16).

SKLEP KIBICA

Kup koszulkę reprezentacji

Pin It on Pinterest