31 lipca 2007

Żal straconej szansy

Polska przegrała z Chorwacją 25:27, a Hiszpania z Argentyną 27:32 w Mistrzostwach Świata Juniorów. Oznacza to, że Białoczerwoni nie zagrają w półfinałach lecz tylko o miejsca 5-6.

Stare powiedzenie daje jasny przekaz – umiesz liczyć liczy na siebie. Jakkolwiek trudno było spodziewać się ogromnego zaangażowania Hiszpanów (stracili szanse na awans) w rywalizacji z Argentyńczykami toteż Polakom pozostała zacięta walka o co najmniej remis z Chorwatami. Podział punktów premiował Białoczerwonych występem w półfinałach. Trzeba od razu dodać, że Chorwacja, jako mistrz Europy, od początku była uznawana za głównego faworyta do złotego medalu.

Pierwsza połowa spotkania przebiegała pod znakiem nieznacznej przewagi drużyny z Bałkanów. Gra tego zespołu oparta na dwóch strzelcach Manuelu Streleku i Hrvoje Tojcicu (obaj średnia ponad 7 bramek na mecz) i tym razem znalazła odbicie w ich dużej skuteczności. Ta dwójka zdobyła wspólnie 7 z pierwszych 8 goli i ponad połowę (15) bramek zespołu. W dużej mierze dzięki nim i dobrej obronie Chorwaci w 13 min prowadzili 8:4.

Kilkubramkowa zaliczka pozwalała przeciwnikom prowadzić (17:14) aż do początku II połowy. Cztery kolejne trafienia na swoje konto zapisali Polacy, a autorem jednobramkowej przewagi w 42 min był najskuteczniejszym w naszej ekipie Piotr Adamczak. Kolejne osiem minut to wzorowa gra Polaków. W efekcie przewaga 23:20, na 10 min przed końcową syreną, pozwalała wierzyć, że życiowy sukces zespołu staje się coraz bardziej realny.

Niestety na ławkę kar musiał usiąść Łukasz Gierak, co ułatwiło rywalom zniwelowanie strat do jednego trafienia. Po chwili drużyny grały w identycznym osłabieniu, ale to Chorwaci strzelili bramkę. W 57 min na tablicy, po golu Mateusza Jankowskiego, pojawił się ostatni remis 25:25. Od tego momentu punktowali wyłącznie Chorwaci, którzy wspólnie z Argentyńczykami awansowali z grupy MI do strefy medalowej.

W polskiej ekipie tym razem zabrakło m.in. trafień Piotra Chrapkowskiego. W poprzednich czterech występach zanotował ponad 70 procetową skuteczność (23/31). Tym razem dobrze pilnowany nie był w stanie, mimo kilku prób, znacząco pomóc drużynie w ataku.

Ryszard Skutnik (trener Polski): Był to zdecydowanie najlepszy mecz mistrzostw. Przegrana nie jest wynikiem braku umiejętności lecz szczęścia w końcówce. Jesteśmy w czołówce światowej, która się niezwykle wyrównała. Każdy wynik między tymi drużynami jest możliwy. Myślę, że nie przynosimy wstydu polskiej piłce ręcznej.

Wyniki wtorkowych meczów:

Grupa MI
Polska-Chorwacja 25:27 (10:13)
POLSKA: Wyszomirski, Zapora – Chrapkowski 2, Michałów, Kopyciński 2, Jankowski 2, Gierak, Kostrzewa 4, Chrapusta 1, Szyba, Adamczak 7, Orzechowski 2, Bednarek 5, Tomiak. Kary 8 min.
Chorwacja: Pesic, Granic – Duvnjak 3, Strlek 7, Tarabochia, Karacie 1, Macic, Sever 2, Crnic, Bogunovic 1, Tojcic 8, Ilic 2, Vuleta, Rakovic 3. Kary 4 min.
Sędziowali: Andersen, Soedal (obaj Norwegia). Widzów 100.

Hiszpania-Argentyna 27:32 (15:14)

Grupa MII
Dania-Egipt 33:31 (17:15)
Bahrajn-Szwecja 21:37 (12:16).

ZOBACZ TAKŻE:

Z Argentyną na remis

Na Katar najlepsi Polacy

Hiszpania pokonana

Wygrana na początek

Białoczerwoni odlecieli na MŚ

SKLEP KIBICA

Kup koszulkę reprezentacji