Viret bez Adamuszka

 

Po czołowego snajpera I ligi piłkarzy ręcznych zgłosiło się po zakończeniu sezonu kilka klubów. Jeszcze po ostatniej kolejce wydawało się, że najbliżej pozyskania Michała Adamuszka są Piotrkowianin Kiper i Olimpia Piekary Śląskie, ale w ostatnim tygodniu możliwe były już tylko dwie opcje – Miedź lub Zagłębie. Zawodnik wybrał ofertę beniaminka, rezygnując tym samym z możliwości gry w Lidze Mistrzów w barwach klubu z Lubina – pisze „Sport”.

– Nie da się ukryć, że w Legnicy Michał ma większe szanse na grę w pierwszym składzie, a to jest bardzo ważne w jego wieku – mówi ojciec zawodnika, a zarazem trener Viretu, Krzysztof Adamuszek. – Miedzi brakowało zawodnika, który mógłby wziąć na siebie ciężar gry w ataku, a takim typem szczypiornisty jest właśnie Michał.

Strata Adamuszka to nie jedyne poważne osłabienie Wetu. Zawierciański klub był w czasie tego okienka transferowego sukcesywnie rozmontowywany przez kluby ekstraklasy lub drużyny mające ambicję gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ofertę ASPR Zawadzkie wybrał rozgrywający Grzegorz Giebel, który w minionym sezonie byt trzecim strzelcem zespołu. Do Katowic wrócił Mateusz Kostrzewa, a do jednego z pierwszoligowych klubów powinien w najbliższym czasie przejść Marcin Kapusta. Zainteresowanie Damianem Biernackim i Wojciechem Droździkiem wykazywała Olimpia Piekary Śląskie, ale zawodnicy podjęli decyzję o kontynuowaniu kariery w Zawierciu.

Zespół w przerwie letniej wzmocnili Krzysztof Kuretek i Tomasz Przybyła z MOSiR-u Zabrze, Bartosz Gościłowicz z Piotrkowianina Kiper oraz Krzysztof Florczak z Pabiksu Pabianice. Na liście życzeń trenera Krzysztofa Adamuszka był jeszcze rozgrywający MTS-u Chrzanów Marcin Skoczylas, ale transfer nie dojdzie do skutku.