Strona główna | PGNiG Superliga mężczyzn | Gryfino chce ekstraklasy

Gryfino chce ekstraklasy

 

Szczypiorniści Energetyka Gryfino za rok chcą awansować z II do I ligi, a najdalej za cztery lata awansować do elity. Szkoleniowcy i działacze prawie zamknęli już kadrę na nadchodzący sezon, a ta może wyglądać imponująco. Kontrakty jeszcze nie są podpisane, ale… – To kwestia czasu – mówi dla „Gazety Wyborczej – Szczecin” Marek Zielonka, trener zespołu.

– W takim składzie cel będzie oczywisty. Awans! Zagwarantowaliśmy to w 120 procentach – dodaje kierownik Jerzy Miler.

Ale to nie koniec rozwoju klubu. Awans do I ligi jest jedynie pierwszym krokiem. Kolejnym będzie wywalczenie awansu do ekstraklasy. Klub może mieć takie ambitne zamiary, bo po wielu latach zmieniło się nastawienie miasta i głównego sponsora – Elektrowni Dolna Odra. Przedsiębiorstwo będzie częścią Polskiej Grupy Energetycznej, a w porównaniu z innymi koncernami – brakuje mu sukcesów. W Bełchatowie mają wicemistrza Polski w piłce nożnej i ładny stadion, w Zgorzelcu – wicemistrza w męskiej ekstraklasie koszykarzy. W Gryfinie mógłby powstać mocny ośrodek szczypiorniaka.

– Wszystko jest na dobrej drodze – uważa Miler. Byli i obecni trenerzy czy piłkarze Energetyka przedstawiają w firmie i mieście przykłady z Niemiec. Tam większość zespołów z Bundesligi reprezentuje zupełnie nieznane miasta. W ten sposób zyskują na promocji. Kłopot w tym, że w Gryfinie nie ma hali, by Energetyk mógł grać w elicie. Taki obiekt mógłby powstać w sąsiedztwie Centrum Wodnego Laguna”. Projekt hali przy Lagunie powstał przed kilkoma laty, ale nigdy nie został zrealizowany. Trybuny miały mieć objętość ponad 2 tys. krzesełek. Od decyzji Elektrowni i miasta będzie zależeć czy stary projekt zostanie zaktualizowany, czy ogłoszony będzie konkurs na nowy.

X X X

Grzegorz Gościński, były trener Łącznościowca Szczecin, obecnie związany z Łączpolem Gdynia i kadrą seniorek (asystent selekcjonera), kilka lat grał w Niemczech:

– Ekstraklasa w Gryfinie? To super rozwiązanie. Wiem, że już parę razy były pomysły, by Energetyk awansował do wyższych lig, ale za każdym razem kończyło się na planach. Teraz sporo się zmienia. Wielkie koncerny chcą reklamować się poprzez kluby sportowe. Inwestują duże pieniądze, by zrobić wynik, zareklamować siebie, a przy okazji region. Uważam, że nie ma sensu stawiać w Gryfinie na piłkę nożną, bo wiodącym klubem piłkarskim w regionie była i będzie Pogoń. W Niemczech kluby piłki ręcznej sporadycznie są w dużych miastach. Są takie przykłady, ale główne ośrodki są w mniejszych miasteczkach. Szczypiorniak w Niemczech to jednak potężny przemysł i np. wielkie hale są budowane w większych miastach, by ściągnąć komplety na trybunach. Zainteresowanie jest duże i nawet w mniejszych miastach nie ma kłopotu z frekwencją. Moim zdaniem łatwiej jest zbudować dobrego ligowca w małym mieście, gdzie jest mocno związane z regionem przedsiębiorstwo. Gryfino może pójść taką dobrą drogą.