Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Niespodziewany powrót Wolańskiego

Niespodziewany powrót Wolańskiego

 

Adam Wolański, który w ubiegłym tygodniu ogłosił zakończenie kariery, niespodziewanie wrócił do ekipy piłkarzy ręcznych Travelandu Społem Olsztyn. Wczoraj 38-letni bramkarz trenował już z drużyną w Ostródzie. W przyszłym tygodniu na testy do Olsztyna przyjedzie rozgrywający reprezentacji Mołdawii – informuje „Gazeta Olsztyńska”.

Bramkarz, który w minionym sezonie miał duży udział w wywalczeniu przez Traveland ósmej lokaty w ekstraklasie, zrezygnował z gry z przyczyn rodzinnych. Wprawdzie Wolański rozpoczął z Travelandem przygotowania do sezonu, ale po kilkunastu dniach złożył w klubie podanie z prośbą o rozwiązanie kontraktu, który jest ważny do maja 2008 roku. W tej sytuacji trener Zdzisław Czoska został z dwoma bramkarzami i wydawało się, że Traveland będzie miał problemy ze znalezieniem wartościowego zawodnika na tę pozycję. Tymczasem wczoraj po południu Wolański niespodziewanie dołączył do drużyny, która jest na zgrupowaniu w Miłomłynie. Bramkarz był na treningu w Ostródzie.

– Adam Wolański ułożył swoje sprawy rodzinne i na pewno będzie grał dalej w Olsztynie. Tym samym odpadł nam problem z bramkarzami – mówi prezes Travelandu Andrzej Dowgiałło.

Nadal otwarta jest sprawa pozyskania zawodnika na środek rozegrania. Chodzi o następcę dla Adama Tetyka, który kilka tygodni temu zakończył karierę z powodu przewlekłej kontuzji. Szefostwo klubu znalazło kandydata za granicą. – To 23-letni reprezentant Mołdawii z Kiszyniowa. W przyszłym tygodniu przyjdzie do nas na testy. Zobaczymy, co potrafi – niczego nie przesądza prezes Dowgiałło. Dziś olsztynianie zakończą zgrupowanie w Miłomłynie, a w niedzielę podopieczni trenera Czoski rozegrają pierwsze sparingi dwukrotnie zmierzą się z Techtransem Darad Elbląg. Szkoleniowiec jest zadowolony ze zmiany decyzji Wolańskiego. Jednak w niedzielę nie będzie miał wszystkich zawodników do dyspozycji.

– Adam dojechał dziś do nas. To dobra wiadomość, bo mielibyśmy kłopoty ze znalezieniem doświadczonego bramkarza – mówi Zdzisław Czoska. Kolejna dobra wiadomość jest taka, że dziś po raz pierwszy od trzech tygodni trenował Andrzej Bystram. Tego chłopaka co rusz trapią kontuzje, mam nadzieję, że już na dobre wrócił do drużyny. W czwartek po południu do domu pojechał Jacek Zysk. Naciągnął mięsień karku. To bolesny uraz i w sparingach raczej nie zagra. Pod znakiem zapytania stoi występ Krzysztofa Maciejewskiego, który ma problemy z mięśniem przywodziciela. Takie sytuacje się zdarzają, nie ma co robić tragedii. W Miłomłynie zawodnicy mieli bardzo intensywne treningi, w niedzielnych sparingach nie spodziewam się wielkiej formy – zakończył trener Travelandu.