Strona główna | ZPRP | Wenta strzelił gola

Wenta strzelił gola

 

We Władysławowie liczba uhonorowanych sportowców i trenerów urosła do 63. W niedzielę nagrodzono kolejnych dziewięć postaci – od węgierskiego fechtmistrza Janosa Keveya po Dorotę Idzi. Przed ceremonią odbył się mecz piłkarski, w którym pierwszego gola strzelił szkoleniowiec reprezentacji Polski… piłkarzy ręcznych Bogdan Wenta

Po raz ósmy w Cetniewie nagrodzono wybitne postaci polskiego sportu. -Ta Aleja powstała, aby zachować pamięć o sukcesach polskiego sportu, a jednocześnie podziękować tym ludziom, dzięki którym przez lata mogliśmy się wzruszać i być dumni z ich osiągnięć – podkreśla Jerzy Szczepankowski, prezes Fundacji Aleja Gwiazd Sportu. Tegoroczna uroczystość miała nietypowe rozpoczęcie, bo honorową gwiazdę przyznano Lechowi Wałęsie. – To dowód uznania za osiągnięcie w dyscyplinie historyczny „skok przez mur” – dodał prezes Szczepankowski. – Ta nagroda, tak jak jeszcze kilka innych rzeczy w życiu, zaskoczyła mnie, ale gwiazda cieszy nawet rewolucjonistę. Tym bardziej że do historii przechodzimy jako pokolenie zwycięzców – podkreślał były prezydent RP.

Zanim doszło do odsłaniania gwiazd, odbył się mecz politycy kontra oldboje MKS Władysławowo. Tym ostatnim doradzał Włodzimierz Lubański. Gospodarze wygrali 3:1, a selekcjoner kadry szczypiomistów otworzył rejestr bramkowy.

Trener reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych nie ukrywał, że w treningu szczypiorniaka futbol traktuje jako dyscyplinę uzupełniającą. Swoją gwiazdę w Alei zaś Wenta nie odbiera w kategorii zasług indywidualnych, ale jako dowód uznania dla całej dyscypliny.

– Nie czuję się ikoną polskiej piłki ręcznej. W tej dyscyplinie wielu było wybitnych zawodników oraz trenerów i w miarę możliwości od każdego z nich starałem się coś przejąć. Największym moim marzeniem był występ olimpijski w barwach Polski. Przed Los Angeles miałem już nominację a nawet olimpijskie ciuchy, ale towarzysze” nam to wszystko zabrali, nikogo nie pytając, czy ma ochotę jechać na olimpiadę. Teraz szansy, która się przed nami otwiera, już nie można zmarnować. Prace z kadrą traktuję także jako powrót do korzeni. Oddanie krajowi skąd się wyszło tego, co mu się należy – mówił Wenta, który w kolekcji ma siedem pucharów europejskich oraz brązowy medal i piąte miejsce na igrzyskach olimpijskich w barwach… Niemiec. W reprezentacji Polski zaś jako zawodnik rozegrał blisko 200 meczów, a w ciągu niespełna trzech lat pracy z kadrą doprowadził ją do tytułu wicemistrza świata.