Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Łącznościowca można jeszcze uratować

Łącznościowca można jeszcze uratować

 

Zaplanowane na dziś spotkanie działaczy Łącznościowca Szczecin z wiceprezydentem Szczecina Tomaszem Jarmolińskim zostało przełożone na poniedziałek. Od wyniku rozmów zależy przyszłość zespołu kobiet, które 1 września powinny przystąpić do rozgrywek ekstraklasy. Wiadomo nie od dziś, że klub ma problemy finansowe – informuj "Gazeta Wyborcza – Szczecin".

Bezumownie dzierżawi hotel, a dług wobec miasta rośnie. Największa w tym wina działaczy, ale miasto też ponosi odpowiedzialność za obecną sytuację. Sprawa hotelu miała być rozwiązana dwa lata temu, później poprzez miejskie oddłużenie, i do dziś nic się nie zmieniło. Nie ma jednak sensu teraz się spierać, kto bardziej winien? Warto usiąść od rozmów i znaleźć rozwiązanie dobre dla obu stron.

Chciałbym, by miasto spróbowało uratować najstarszy szczeciński klub (rocznik 1946), by zaproponowało takie rozwiązanie (ugodę), które pozwoli mu stopniowo odzyskiwać od Łącznościowca długi, ale i pozwoli grać drużynie w elicie, bo małymi środkami można utrzymać ją w ekstraklasie.

Mocno wierzę w to, że miasto już nie pozwoli upaść w Szczecinie żadnemu klubowi. Smutnych przykładów z poprzednich lat jest zbyt wiele i w żadnym przypadku nie skończyło się to natychmiastową odbudową. Jak widzę najbliższą przyszłość Łącznościowca, gdy w poniedziałek prezydent Jarmoliński da "zielone światło" .

Pierwszym krokiem powinno być skonsolidowanie środowiska, by Szczecin miał jeden zespół w ekstraklasie, zamiast trzech w II lidze. Dziś są takie pomysły, by II ligę miał Kusy, by miało Prawobrzeże i Pogoń Handball (nowo zakładany klub), a to nie jest dobry kierunek. Drugim – realizacja programu naprawczego, a trzecim – grudniowe wybory nowych władz. Nowi ludzie są potrzebni, by Łącznościowiec stał się profesjonalnym klubem na następne 100 lat, ale teraz "starzy" działacze i miasto muszą go uratować.

Jakub Lisowski

ZOBACZ TAKŻE:

Łącznościowiec wznowił treningi

Szczecin bez ekstraklasy

Deska albo głęboka woda

Ratować czy likwidować Łącznościowca?

Rozpad Łącznościowca