Prawie jak Bielecki

 

Zupełnie odmieniona Olimpia Piekary Śląskie rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu piłkarzy ręcznych. Kibice niezorientowani za dobrze w sytuacji kadrowej klubu na pierwszym treningu mieliby problem z rozpoznaniem większości zawodników. Z Olimpii odeszło ośmiu zawodników, a na ich miejsce sprowadzono na razie piątkę nowych graczy – informuje „Dziennik Zachodni”.

Czarnego konia poprzednich rozgrywek (4. miejsce w ekstraklasie) poprowadzi Mariusz Gracka, który zastąpił Krzysztofa Przybylskiego (przeniósł się do żeńskiego zespołu Ruchu Chorzów). Z nowych szczypiornistów szkoleniowiec będzie miał do dyspozycji bramkarza Rafała Kruka i Mateusza Płaczka z Arotu Tęczy Leszno, a także Arkadiusza Kowalskiego z MOSiR-u Zabrze. Do Olimpii wracają też Marcin Kowalczyk i Damian Kowalczyk. Upadła za to kwestia pozyskania Michała Adamuszka z Viretu Zawiercie oraz Adama Babicza z Zagłębia Lubin.

– Babicz wywalczył sobie miejsce w Zagłębiu. A Adamaszek? Chyba znalazł sobie lepszą ofertę od naszej. Jego ojciec i menedżer zarazem miał takie wymagania, jakby negocjował kontrakt Karola Bieleckiego – narzeka prezes Olimpu Tadeusz Smyła. – Mam nadzieję, że łatwiej nam będzie dogadać się z Wojciechem Trojanowskim z Vive Kielce. Z drużyną trenuje też nasz były zawodnik, Krystian Małota. Nasza kadra będzie liczyć 18, góra 19 ludzi. Chcemy oprzeć ją na młodzieży.

W młodym zespole przyda się doświadczenie wracającego do bramki Olimpii Sławomira Szenkela, który będzie miał za zadanie zastąpić Tomasza Boncola (podpisał kontrakt z greckim PAOK Saloniki), a także Michała Adamkiewicza, który przeniósł się do MOSiR-u Zabrze. Zabrzański kierunek obrali też: Robert Tatz, Krzysztof Wojtynek i Marceli Migała. Do Piotrkowianina trafił Arkadiusz Miszka, do Azotów Puławy Remigiusz Lasoń, zaś do Gwardii Opole – Dariusz Wisiński.

Jutro nowa Olimpia wyjeżdża na sześciodniowe zgrupowanie do Brennej. Dwa dni po powrocie piekarzanie pojadą na kilka sparingów do Czech. Sezon rusza 1 września. Jak przyznaje sam Smyła, celem Olimpii będzie przede wszystkim uniknięcie spadku. Patrząc na zmiany kadrowe w klubie, trudno spodziewać, by ten zespół było stać na coś więcej.