Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | SPR Safo skończyło wakacje

SPR Safo skończyło wakacje

 

W poniedziałek, po wakacyjnej przerwie, przygotowania do nowego sezonu rozpoczęły mistrzynie Polski piłkarki ręczne SPR-u Safo Lublin. Nowy trener lublinianek Słowak Jan Packa chce w najbliższym sezonie zdobyć mistrzostwo i Puchar Polski, zaś na arenie międzynarodowej wygrać turniej kwalifikacyjny w Lublinie i awansować do zasadniczej grupowej fazy Ligi Mistrzyń – podaje strona klubowa.

– Chcemy grać w Lublinie, choć cały czas zdajemy sobie sprawę z ryzyka kompromitacji. MOSiR dopiero ogłosił przetarg na modernizację szatni w hali. Aż strach pomyśleć, co będzie, jeśli wykonawcy nie dotrzymają terminu. W sumie trzeba sześć szatni, a na razie są tylko dwie – mówi dla "Kuriera Lubelskiego" Andrzej Wilczek, prezes SPR.

Na szczęście lubelskiemu klubowi i kierownictwu MOSiR odpadły problemy z zamalowywaniem linii od koszykówki i siatkówki na parkiecie hali przy Kazimierza Wielkiego. Dzięki pomocy Związku Piłki Ręcznej w Polsce, wkrótce do Lublina dotrze specjalna sprowadzona z EHF (Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej) mata, która już w sierpniu zostanie rozłożona na parkiecie hali na Globusie. Nawierzchnia była już „testowana” podczas niedawnych Mistrzostw Europy Masters w Krakowie.

Na razie drużyna trenuje w Lublinie. Zajęcia będą odbywały się w hali, na siłowni i w lesie. 28 lipca zespół wyjedzie na dwutygodniowy obóz do Kościerzyny.  18 i 19 sierpnia zespół weźmie udział w międzynarodowym turnieju "Ladies Cup" w niemieckim mieście Schmelz (w Zagłębiu Saary). 2 września meczem z AZS-em Politechniką Koszalińską zespół SPR-u rozpocznie rozgrywki ekstraklasy.

Ostatnio w mediach głośno było o wycofaniu przez SPR zespołu rezerw z pierwszoligowych rozgrywek. Prezes Wilczek uzasadnia to tak: – Decyzję o nie przystąpieniu do rozgrywek I ligi zarząd klubu podjął z uwagi na brak zawodniczek mogących występować w zespole rezerwowym. Już w poprzednim sezonie, bez piłkarek z pierwszej drużyny trudno było skompletować siódemkę. W tym roku kilka kolejnych zawodniczek odeszło na studia. Ponadto Kolegium Ligi ZPRP nie chciało zmienić nam kalendarza rozgrywek. Z losowania wychodziło, że gdy pierwszy zespół miał grać u siebie, to rezerwy na wyjeździe.

Do składu SPR po przerwie macierzyńskiej powróciła Tatiana Sztefan. Dwie inne Ukrainki: Anna Tereszczuk i Zoja Gardienko mają pojawić się w Lublinie 26 lipca po zakończeniu akademickich mistrzostw tego kraju. W tym samym terminie na testy ma przyjechać Bośniaczka Izudina Brutus.

Na pierwszych zajęciach były za to: Justyna Łabul i Agnieszka Tyda pozyskane z AZS AWFiS-u Gdańsk. Ta pierwsza jeszcze przez jakiś czas musi nosić stabilizator po operacji łąkotki i treningi rozpocznie w dalszej części okresu przygotowawczego. Do zespołu dołączyły również Olga Figiel i Katarzyna Więciorek, które dotychczas występowały w zespole rezerw. Reszta być może wystartuje pod szyldem AZS UMCS, pod wodzą dotychczasowego trenera Krzysztofa Krawczyka, w II lidze. Nadal aktualny jest również pomysł utworzenia filialnego klubu SPR w Zamościu Z drużyny ubyły: Mirosława Hipnarowicz i Iwona Kot, które wyjechały zagranicę oraz Anna Cegłowska, która ze względów zdrowotnych postanowiła na rok przerwać uprawianie sportu.

ZOBACZ TAKŻE:

Bez ICom, w zmienionym składzie

Globus musi być przemalowany