Strona główna | ZPRP | To był najlepszy sezon w historii

To był najlepszy sezon w historii

 

Gościem honorowym ostatniego przed wakacjami magazynu „Siódmy metr” TVP Sport był Andrzej Kraśnicki prezes ZPRP.

Grzegorz Chodkowski: To już koniec sezonu polskiego szczypiorniaka. To jest czas, aby podsumować pewne działania. Bez wątpienia był to udany sezon dla polskiej piłki ręcznej.

– To był chyba najlepszy sezon dla polskiej piłki ręcznej w jej historii, wicemistrzostwo świata, 7-8 miejsce reprezentacji żeńskiej na mistrzostwach Europy. Awans tego zespołu do mistrzostw świata, awans reprezentacji młodzieżowej kobiet do mistrzostw Europy, awans juniorów do mistrzostw świata. Wyniki znakomite. Pod względem sportowym na pewno to ogromny sukces, ale również i organizacyjnym. Nasi sędziowie prowadzili finał mistrzostw Europy kobiet, finał Ligi Mistrzów. To również dostrzeżenie naszej działalności przez Światową Federację Piłki Ręcznej – przyznanie nam Honorowego Pucharu 2007 dla najlepszej federacji europejskiej.

Czy spodziewał się pan, że polscy piłkarze i piłkarki ręczne będą po meczach reprezentacji rozdawać tysiące autografów. To niespotykane. Piłka ręczna wchodzi na sportowe salony w Polsce na miejsce, gdzie powinna być od początku.

– To wszystko nie dzieje się bez przypadku. Traktujemy mecz jako widowisko. Profesjonalnie się do tego przygotowaliśmy. Zaczynamy pracować z publicznością. Są spikerzy, muzyka, przygotowanie materiałów reklamowych, nowe banery.

Piłka ręczna jest na nowo odkrywana przez telewizję i kibiców. Takiej fety w Kielcach sami zawodnicy się nie spodziewali. Ta feta ich niemalże onieśmieliła.

– To był nasz najlepszy mecz pod względem organizacyjnym i pod względem sportowym również bardzo interesujący. Chcemy te doświadczenia zbierać i w następnym sezonie kontynuować tę drogę. Związek podjął decyzję, że warunki pobytu na zgrupowaniach muszą być w najwyższym standardzie. To wszystko powoli zaczyna procentować.

Panie prezesie same sukcesy. Rzeczywiście tak jest, ale nie wszystko zostało zrealizowane. Złośliwi kibice doszukują się, że nie ma sponsora. Związek prowadzi zawansowane rozmowy z kilkoma firmami. Pojawiło się nawet logo pewnego banku na koszulkach reprezentacji. Czy możemy powiedzieć, że ten sponsor puka już do bram Związku?

– Mamy kilka zawansowanych rozmów. Przyjęliśmy taką strategię, że szukamy w pierwszej kolejności tego, który obejmie wszystkie reprezentacje, ligę, Puchar Polski. Jeżeli te negocjacje nie będą satysfakcjonujące, to będziemy dzielić naszą piłkę wśród sponsorów. Bezpośrednio po mistrzostwach świata wydawało się, że sfinalizujemy te rozmowy bardzo szybko. Pojawiło się kilku potencjalnych sponsorów. Ale my tanio nie chcieliśmy się sprzedać.

Może była to zbytnia fala entuzjazmu po MŚ?

– Na początku te cyfry były bardzo wysokie. Potem w miarę rozmów one ulegały zmniejszeniu. Wykazaliśmy cierpliwość i myślę, że to się opłacało.  

Czy polską reprezentację stać na to, żeby w mistrzostwach Europy powalczyć o złote medale?

– Mam taką nadzieję, że stać nas na zajęcie wysokiego miejsca, w tym również tego najcenniejszego. Złoty medal to awans do igrzysk olimpijskich. Wszystkie reprezentacje będą o tym myślały w Norwegii.

Trochę musi pomóc nam los. Bo paradoksalnie jeśli będziemy mieli pecha w losowaniu, które już w piątek, możemy trafić na grupę śmierci – z Francją, Niemcami i  Szwecją. Z takiej grupy ciężko awansować?

– Zawsze trochę szczęścia trzeba mieć. Dziewczyny udowodniły w ME, że nawet po niekorzystnym losowaniu z bardzo silną reprezentacją (Słowenią przyp. mas) potrafiły wygrać. Jeżeli będziemy w dobrej formie to losowanie nie będzie miało tak dużego znaczenia.

Czy Związek nie myśli o zorganizowaniu w Polsce imprezy podobnej rangi?

– Chcieliśmy złożyć taką aplikację wspólnie z Ukrainą na mistrzostwa świata kobiet. Jednak w kontekście piłkarskich Euro 2012 mamy świadomość, że nie ma takich finansowych możliwości doprowadzenia naszej infrastruktury do takiego stanu, abyśmy taką imprezę mogli przeprowadzić. Może zaczniemy od niższych kategorii wiekowych. Biorąc pod uwagę to co działo się na mistrzostwach świata w Niemczech, czy na mistrzostwach Europu w Szwecji, musimy popracować jeszcze, aby nasze hale były pełne nie tylko na meczach reprezentacji. Zrobimy wszystko, aby te wielkie imprezy zagościły w Polsce.

opracował mas