Duet w Vive?

 

Stanisław Hojda -Tomasz Strząbała albo Hojda -Aleksander Litowski. Czy któryś z tych duetów w nowym sezonie poprowadzi piłkarzy ręcznych Vive Kielce?

Sprawa powinna wyjaśnić się jeszcze w tym tygodniu – pisze „Gazeta Wyborcza Kielce”. Głównym faworytem wydaje się Stanisław Hojda i można powiedzieć, że właśnie przez niego decyzja jeszcze nie zapadła. Choć działacze naciskają, były kilkakrotne spotkania, nie udało się rozwiać wątpliwości trenera, który w 1998 roku doprowadził zespół do mistrzostwa Polski (a gdy trofeum było już pewne, został zwolniony) i pokonał w europejskich pucharach słynny niemiecki THV Kiel.

– Będziemy jeszcze rozmawiać z kandydatami. To prawda, że jedni mają większe, a inni mniejsze szanse – mówi Marian Urban, wiceprezes Vive. Żadnych nie ma Edward Strząbała. Trener-legenda kieleckiej piłki ręcznej sam zgłosił się do klubu, ale nie jest brany pod uwagę. Więcej nadziei można wiązać z pozostającym nieco w cieniu jego synem Tomaszem, opiekunem rezerw Vive. Młodszy z klanu Strząbałów ma jeszcze roczny kontrakt z rezerwami, a na swoją szansę w pierwszym zespole czeka już długo. Nie miałby nic przeciw roli asystenta. Działacze z Kielc muszą się jednak spieszyć, bo funkcją pierwszego szkoleniowca kusi go Śląsk Wrocław.

W takiej sytuacji dobrze stoją notowania prowadzącego Vive w końcówce sezonu Aleksandra Litewskiego.-Brakuje mu doświadczenia – mówił już wcześniej Gazecie" prezes Urban. W duecie z Hojdą mógłby je zdobywać.