Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Deska albo głęboka woda

Deska albo głęboka woda

 

Nadal nie wiadomo, jaka przyszłość czeka Klub Sportowy Łącznościowiec Szczecin? Po ostatnim meczu zakończonego w maju sezonu drużyna się rozpadła, bo większość podstawowych zawodniczek (z dwiema reprezentantkami kraju Kamilą Całużyńską oraz Joanną Sawicką) i trener opuścili Szczecin. Sam klub ma kłopoty finansowe i organizacyjne. Wciąż nie udaje się zakończyć walnego zgromadzenia członków klubu, bo albo ogłaszane są przerwy, albo nie ma na zebraniu większości, która w świetle prawa mogłaby podjąć wiążące decyzje.

Jeżeli 13 czerwca nie uda się na kolejnym walnym wybrać nowego zarządu, stare władze prawdopodobnie podejmą decyzję o zgłoszeniu zespołu do rozgrywek ekstraklasy – informuje „Kurier Szczeciński”.

– Wyliczyliśmy koszty gry w ekstraklasie i I lidze – mówi wiceprezes Łącznościowca Piotr Jóźwiak. – Tu nie ma praktycznie żadnej różnicy. Dlatego skłaniałbym się ku najwyższej klasie rozgrywkowej. Oczywiście mamy świadomość, że będziemy na początku przegrywać mecze, a naszym celem będzie uratowanie się przed degradacją. Myślę jednak, że zdobyte doświadczenie zaowocuje w przyszłości. Czy dziewczyny nie zniechęcą się porażkami Są dwie szkoły nauki pływania: można rzucić się na głęboką wodę, lub przez długi czas trzymać się deski. My wybieramy tę pierwszą szkołę.

W przyszłym sezonie barw szczecińskiej drużyny bronić będą przede wszystkim juniorki Łącznościowca i Kusego. Z poprzedniego składu pozostały: bramkarka Anna Baranowska, Adriana i Anna Gryglickie, Agata Roi oraz Dagmara Zaniewska, którą jednak interesuje się AZS Politechnika Koszalin.

– Ostatecznej decyzji o odejściu z klubu nie podjęty jeszcze Iwona Brzozowska i Monika Kalwasińska – mówi wiceprezes Jóźwiak. – Ich pozostanie w Szczecinie na pewno byłoby dla Łącznościowca poważnym wzmocnieniem.

Dziś nie wiadomo także, kto poprowadzi drużynę. Kandydat na to stanowisko, Jarosław Szymaniak, pracujący z młodzieżą w Kusym, chce lepiej poznać drużynę. Na podjęcie ostatecznej decyzji dał sobie dwa tygodnie.

Ód 15 czerwca wszystkie zawodniczki udadzą się na miesięczne urlopy.

                     * * *

Część działaczy i sympatyków Łącznościowca nie widzi jednak szans na uratowanie Łącznościowca, który – ich zdaniem – powinien zostać postawiony w stan upadłości. Dlatego postanowili założyć nowy klub szczypiorniaka. Chcą oni powrócić do nazwy Pogoń. Wierzą, że wystarczy im determinacji w organizowaniu klubu i pozyskiwaniu sponsorów. Występy drużyn chcą rozpocząć od Il lig (drużyna żeńska i męska).