Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Kupili króla strzelców

Kupili króla strzelców

 

W piątek dwuletni kontrakt z Azotami Puławy podpisał Bogumił Buchwald, król strzelców zakończonego właśnie sezonu I ligi. To już drugi pozyskany w minionym tygodniu przez puławski klub nowy zawodnik. Pierwszym był bramkarz SMS Gdańsk, wychowanek Wilanovii Warszawa Piotr Wyszomirski, który związał się z Puławami pięcioletnim kontraktem – informuje "Kurier Lubelski".

Bogumił Buchwald ma 23 lata i w ostatnich sezonach grał w barwach Stelmetu AZS UZ Zielona Góra (3. miejsce na koniec sezonu w gr. A), występuje na pozycji prawego rozgrywającego, w 22 meczach minionego sezonu zdobył 177 bramek (średnia meczowa ponad 8 goli). To najlepszy rezultat wśród wszystkich graczy pierwszoligowych, król strzelców gr. B Piotr Adamczyk z Iskry-Polonica Kielce zdobył o cztery mniej.

– Buchwald swoją grą przypomina Olka Siemionowa, ale jest skoczniejszy i dysponuje mocniejszym rzutem – zachwala nowy nabytek Jerzy Witaszek, prezes puławskiego klubu, który Buchwalda oglądał w trwających obecnie w Zielonej Górze Akademickich Mistrzostwach Polski i tam właśnie sfinalizował z nim kontrakt.

Wiadomo już, że z Azotami po zakończonym przed tygodniem sezonie pożegnali się Oleg Siemionów (służba wojskowa) i drugi z Białorusinów Mikołaj Zianko (kontuzja łokcia wykluczająca występy). Wyszomirski i Buchwald mają zastąpić tę dwójkę. To jednak nie koniec zmian w puławskim zespole. Swoje odejście z drużyny zapowiedzieli, jak nas poinformował prezes Witaszek, również Jarosław Sieczka, Andrzej Chmielewski i Błażej Smyrgała. Nie wiadomo również, czy po chorobie do gry w przyszłym sezonie wróci Robert Nowakowski, wszak zawodnik ten ma już 40 lat. Te ewentualne straty kadrowe powinny zostać zrekompensowane przyjściem kolejnych nowych graczy.

– Kibice nie mogą liczyć na jakieś spektakularne transfery. Od kilku sezonów dysponujemy takimi samymi pieniędzmi od sponsorów, w tym roku nie będzie ich więcej. Jesteśmy skazani na dolną połówkę tabeli, co nie znaczy, że wyłącznie na walkę o utrzymanie. Będziemy szukać graczy w niższych ligach, takich, którzy za 2-3 lata dadzą nam szansę gry o coś więcej – mówi prezes Witaszek.

Takim zawodnikiem, oprócz Buchwalda i Wyszomirskiego, ma być Sebastian Pawluś z mieleckiej Stal (ostatnio występujący w I-ligowej Unii Tarnów), z którym Azoty ustaliły już warunki kontraktu. Puławsk klub przymierza się do sprowadzenie nikomu nieznanego 20-letniego gracza ze Skarżyska-Kamiennej, który ma zadatki na kołowego wysokiej klasy.

Nie wiadomo, kto z ławki trenerskiej poprowadzi Azoty w przyszłym sezonie. Prezes Witaszek pytany o to, czy przedłuży umowę z Bogdanem Kowalczykiem, odpowiada dość enigmatycznie.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z pracy trenera Kowalczyka i wdzięczni mu za uratowanie ekstraklasy, ale trener Kowalczyk to zarówno drogi, jak i ambitny szkoleniowiec. Nie jesteśmy w stanie sprowadzić mu takich zawodników i stworzyć zespołu, o jakim marzy – mówi sternik puławskiego klubu.

Skądinąd wiadomo, że chęć pracy z puławską siódemką zadeklarowali m.in. Białorusin Aleksander Malinowski (twórca ostatniego mistrzostwa Polski dla kielckiego Vive), Kazach Giennadij Kamielin (ostatnio Traveland Olsztyn) i Edward Strząbała. Puławscy działacze rozmawiali też na temat pracy w Azotach z pracownikiem AWFiS Gdańsk Krzysztofem Biernackim.